Antyszczepionkowcy idą po odszkodowania po wyroku SN ws.zgromadzeń

0
fot. STOP NOP

1 lipca 2021 roku Sąd Najwyższy w Izbie Karnej uznał iż zakaz zgromadzeń w pandemii z ub. roku został wprowadzony bez odpowiedniej podstawy prawnej, w drodze rozporządzenia, zamiast ustawy. Tym samym uznał kasację RPO Adama Bodnara i uniewinnił dwóch mężczyzn ukaranych grzywną za udział w zgromadzeniu. Teraz antyszczepionkowcy idą za ciosem i chcą walczyć o odszkodowania.

W dniu 24 października ub. roku dwóch obywateli brało udział w manifestacji pod biurem poselskim. Sąd ukarał ich wówczas 500-złotowymi grzywnami za udział w tym zgromadzeniu, za brak maseczek oraz także za wykrzykiwanie wulgarnych haseł. Wyrok wydano w trybie nakazowym (bez rozprawy).

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył od tych wyroków kasację, którą argumentował w następujący sposób:

„Podstawą zakazu zgromadzeń publicznych nie mogła być ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, do której rząd odwoływał się w kolejnych rozporządzeniach. Problem w tym, że ta ustawa nie daje podstaw do takich ograniczeń wolności. W przypadku zgromadzeń pozwala wyłącznie na zakazanie »widowisk i innych zgromadzeń ludności«. Nie dotyczy więc chronionych konstytucyjnie m.in. zgromadzeń spontanicznych” – czytamy na stronie RPO.

Po tym wyroku po stronie manifestujących zawrzało. Justyna Socha, przewodnicząca Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” zapowiedziała na profilu w mediach społecznościowych pozwy wobec policji o bezprawne zatrzymanie.

Skomentuj artykuł!
- Bezpłatna pomoc prawna -

SKOMENTUJ:

Wpisz swój komentarz
Wpis swoje imię