Jak informuje Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), zachodniopomorskie jest liderem spożywania alkoholu. Statystyka dotycząca sprzedaży w Szczecinie niestety potwierdza te dane.
Kolejne samorządy uchwalają różne ulgi dla przedsiębiorców posiadających zezwolenia na sprzedaż alkoholu ze spożyciem na miejscu. Szczecin również taką uchwałę podjął. Chodzi o tzw. kapslowe. Co roku każdy posiadający zezwolenie na handel alkoholem musi złożyć „oświadczenie o rocznej wartości sprzedanego alkoholu”.
Na jego podstawie handlujący alkoholem zobowiązany jest do odprowadzenia opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych czyli tzw. kapslowego.
Fundusz kapslowy określany czasem korkowym, to wyodrębnione w gminnym budżecie środki, pozyskiwane od przedsiębiorców ubiegających się o zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Pieniądze pochodzące z tych źródeł w całości powinny zostać przeznaczone na przeciwdziałanie problemom wynikającym z uzależnień od alkoholu i narkotyków.
Wysokość kapslowego uzależniona jest od zawartości alkoholu oraz ilości sprzedanego alkoholu. Poprosiliśmy Urząd Miasta o statystykę z roku 2019 i 2020.
Tak więc w 2019 roku na terenie Szczecina mieliśmy 982 punkty handlujące alkoholem i, co ciekawe, w okresie pandemii w roku 2020, ilość punktów wzrosła do 1110. Z jednej strony miasto może się cieszyć, wszak to rozwój gospodarczy, tylko czy na pewno o taki rozwój miasta nam chodzi. Prezydentowi na handlu alkoholem i rozpijaniu miasta zależy na pewno, ot choćby sytuacja z Łasztowni. Nie potrafił zapanować nad bałaganem, jaki robią tam „spożywający” alkohol, więc zrobił im wolną strefę. Bałagan jak był, tak jest, nikt tego nie kontroluje i nad tym nie panuje.
Wartość sprzedanego alkoholu w Szczecinie poraża.
Zestawienie dwóch lat pozwala zaobserwować pewne covidowe trendy. W roku 2019 Szczecinianie wydali na alkohol 539 780 309,42 zł, nie lepiej było w roku 2020, gdy na alkohol wydali 534 552 673,20 zł. Co prawda jest zauważalny spadek wpływu o 5 227 636,22zł to jednak wzrost punktów handlujących nie jest pocieszający. Najpewniej ten spadek obrazuje straty, jakie ponieśli na handlu alkoholem szczecińscy restauratorzy z powodu ograniczeń covidowych.
Ale porównajmy jeszcze jedną statystykę. Zróżnicowanie opłaty za korzystanie z zezwolenia na handel alkoholem, jak wspomnieliśmy, zależy od zawartości alkoholu. Podział jest następujący:
- Do 4,5% oraz piwa
- Od 4,5% do 18% (z wyjątkiem piwa)
- Powyżej 18%
Największe i porównywalne spożycie jest w 1 i 3 kategorii trunków. Jednak w roku 2020 nastąpiło lekkie zachwianie i przewartościowanie sprzedaży. O 12 mln mniej wpływów odnotowano w 1 kategorii ale w zamian wzrosła sprzedaż mocniejszych alkoholi i to przeszło o 9 milionów złotych.
Pewną część wzrostu w kategorii mocniejszych alkoholi stanowi pewnie spirytus, który mógł być wykorzystywany do produkcji domowej środków denzynfekujących. Jednak większość to efekt zmiany sposobu i rodzaju spożywanych trunków. Jak szacują producenci, Polacy siedząc w domach spożywają częściej drinki i mocniejsze alkohole kosztem piwa.
Szacunkowy wpływ z korkowego do budżetu Szczecina to przeszło 7 mln i od tego wpływu udzielany jest rabat dla przedsiębiorców. Jak pisaliśmy wyżej, pieniądze te są znaczone, czyli można je wydać tylko na określone cele związane wychowaniem w trzeźwości.
Przykłady wykorzystywania środków finansowych:
1) zakup materiałów edukacyjnych dla dzieci i młodzieży;
2) organizowanie zajęć sportowo-rekreacyjnych promujących abstynencję i zdrowy styl życia;
3) prowadzenie warsztatów profilaktyki alkoholowej dla dzieci i młodzieży;
4) prowadzenie grup zainteresowań, np. taneczne, plastyczne, sportowe;
5) organizowanie konkursów, koncertów, pikników, imprez profilaktycznych;
6) szkolenia i podnoszenie kompetencji rodziców i nauczycieli w zakresie profilaktyki alkoholowej.
Na stronie Ministerstwa Zdrowia jest 30 rekomendowanych programów antyalkoholowych, na które mogą być te pieniądze wydatkowane.
Udzielane ulgi pomniejszają możliwości finansowania działań profilaktycznych, co w konsekwencji może przyczynić się do wzrostu alkoholizmu. Wiadomo, że zarówno rząd jak i samorządy szukają możliwości wsparcia dla przedsiębiorców, by pomóc im przetrwać ten ciężki dla nich okres. Trzeba to jednak robić bardzo rozważnie.
Jak pokazują statystyki, nie tylko handlowe, Szczecin ma problem alkoholowy i czas najwyższy się z tym problemem zmierzyć, póki nie jest za późno. Jak na razie działania miasta dotyczące wychowania w trzeźwości zmniejszają się jak ilość miejsc parkingowych w mieście, choć powinny rosnąć co najmniej jak ilość korków. Parafrazując kabaret Tey i Bohdana Smolenia „Szczecin napił się Piotrówki, jak wytrzeźwieje będzie za późno”
źródło: PARPA i Miasto Szczecin
Polecamy także:
76 rocznica zdobycia Kamienia Pomorskiego



















