Wczoraj pisaliśmy o niemowlęciu, które w koszalińskim oknie życia znalazły siostry zakonne. Chwilę później po dziewczynkę zgłosił się zaskoczony całą sytuacją ojciec.
W poniedziałek w koszalińskim oknie życia siostry zakonne znalazły ok. dwumiesięczną dziewczynkę. Dziecko było zdrowe i zadbane. Zakonnice zaopiekowały się nią, ochrzciły i nadały imię Michalina. Zgodnie z procedurami powiadomiono pogotowie i sąd rodzinny.
Czytaj także: Znaleziono dziecko w oknie życia. Dziewczynka jest w dobrym stanie
Jak informuje Polskie Radio Koszalin, następnego dnia po córkę zgłosił się ojciec, który był zdziwiony całym zajściem. Rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki tłumaczy, że to matka miała zadecydować o pozostawieniu dziecka w oknie życia. Nieznane są zaś motywy jej działania.
-Można stwierdzić jedno, to nie jest patologiczna rodzina – powiedział sędzia Przykucki.
Teraz sąd będzie musiał dokładnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Dopiero później możliwy będzie powrót dziewczynki do rodziców. Obecnie dziecko przebywa w pogotowiu rodzinnym.
To już trzecie dziecko znalezione w koszalińskim oknie życia prowadzonym przez siostry ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej. W styczniu 2016 roku trafił tam chłopiec, a w czerwcu 2018 roku dziewczynka.
Polecamy także:
- Gryfino: Rozbito zorganizowaną grupę przestępczą
- Dobrzany: Paweł Filip nowym burmistrzem
- Szczecin: „Kino na Leżakach” powraca! Start 17 czerwca
- Szczecin: Kamerzysta spędzi kolejny miesiąc w areszcie



















