Pół miliona złotych mniej, będzie wynosiło poręczenie majątkowe szczecińskiego chirurga podejrzanego o korupcję. Tak dziś zadecydował szczeciński sąd. Mimo, że lekarzowi postawiono 166 zarzutów.
Sąd obniżył wysokość poręczenia majątkowego z 600 tys. do 100 tys. złotych
Sąd zadecydował dziś o obniżeniu poręczenia majątkowego dla szczecińskiego chirurga Krzysztofa K. lekarz podejrzany jest o popełnienie, aż 166 czynów zabronionych. Nie przyznaje się on jednak do winy, śledztwo w tej sprawie jest w toku i jest ono rozwojowe. Materiały tej sprawy wyłączono z postępowania, w którym Prokuratura Regionalna w Szczecinie zamierza przedstawić zarzuty korupcyjne marszałkowi senatu Tomaszowi Grodzkiemu z Platformy Obywatelskiej. Był on w tym czasie dyrektorem szpitala w Zdunowie. Marszałek Grodzki w dalszym ciągu zasłania się jednak immunitetem senatorskim.
Krzysztof K. miesiąc temu usłyszał zarzuty korupcyjne, ich lista jest naprawdę pokaźna. Począwszy od prania brudnych pieniędzy i złożenia fałszywego oświadczenia w toku procedury przetargowej, na tych najbardziej obrzydliwych kończąc. Zarzuca się mu między innymi przyjmowanie łapówek w związku z pełnioną funkcją ordynatora szpitala w Zdunowie w zamian za przeprowadzenie operacji, uzależnianie przeprowadzenia operacji od otrzymania korzyści majątkowej, a także dopuszczenie się oszustwa. Łączna kwota jakiej zarzuty dotyczą, obiega na niebagatelną sumę co najmniej 1,5 mln złotych. Mimo tak pokaźnego materiału dowodowego, sąd postanowił zmniejszyć wysokość poręczenia majątkowego, o pół miliona złotych.
Istnieje prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów
Sąd tym samym przychylił się częściowo do skargi złożonej przez Krzysztofa K. Podejrzany zaskarżył bowiem postanowienie prokuratury o jego zatrzymaniu, przeszukaniu domu oraz doprowadzeniu. Stwierdził jednak, że istnieje prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów i wyznaczył wysokość poręczenia majątkowego na poziomie 100 tys. złotych. Prokuratura zgromadziła obszerny materiał dowodowy w tej sprawie. Zabezpieczyła historię rachunków bankowych, dokumentację oraz zeznania 250 świadków.
Wygląda na to, że jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej, gdyż są to materiały jedynie wyłonione ze sprawy głównej, czyli zarzutów jakie prokuratura kieruje w stronę marszałka senatu Tomasza Grodzkiego. Wniosek o uchylenie immunitetu został pozostawiony „bez biegu” przez jego kolegę partyjnego z Platformy Obywatelskiej, wicemarszałka senatu Bogdana Borusewicza. Grodzki zarzuty odrzuca, twierdząc, że jest ofiarą politycznej nagonki ze strony Zjednoczonej Prawicy. Jednak przy tak pokaźnym materiale dowodowym, działanie wicemarszałka wygląda raczej na stosowanie tzw. „Doktryny Neumanna”, czyli obrony swoich „jak niepodległości”. Czy doczekamy się sprawiedliwego procesu trzeciej osoby w państwie, jak zwykł mawiać o sobie senator Grodzki?
Polecamy także:
Stargardzcy policjanci zatrzymali 6 poszukiwanych mężczyzn
Nożownik z Majowego usłyszał zarzuty