Trwa budowa SKM. Na linii 406 niewiele się dzieje. Między Policami a Skolwinem trwa wymiana jednego toru. W ubiegłym roku zerwano stare torowisko, i zaczęto układanie nowego odwodnienia. Prace ślimaczą się mocno. Mieszkańcy, zwłaszcza ci mieszkający przy torach, z niepokojem patrzą na to jak te prace nie postępują. Jednak bardziej martwią ich niezabezpieczone elementy odwodnienia.
Wczoraj wieczorem do naszej redakcji przysłał zdjęcia pan Andrzej zaniepokojony odsłoniętymi kanałami.
Tam jest 2-2,5 metra głębokości z czego metr pod wodą. Na tych studniach nie ma żadnych dekli czy zaślepek. Zero zabezpieczenia. Tutaj sporo dzieci mieszka, a niech przyjdzie im coś głupiego do głowy? Niech któreś wpadnie głową w dół? Nieszczęście gotowe. Jak tak można zostawić coś takiego i to w miejscu gdzie jest przejazd i przejście przez tory. Gdzie kręcą się dzieci. Zero odgrodzenia miejsca i zabezpieczeń.
Sygnał był dość niepokojący, zaplanowaliśmy wizytę na budowie torowiska. Dziś przyszła kolejna wiadomość, od innego Czytelnika, który z żoną wybrał się na spacer i również zaniepokoiły go odkryte studnie.
Zaraz dzieci do szkół wrócą, a wiadomo, że w drodze do i ze szkoły często w grupie głupie pomysły się rodzą. Naprawdę może dojść do nieszczęścia – pisze pan Grzegorz z żoną.
Poinformowaliśmy, że już znamy sprawę i ktoś z redakcji pojawi się na miejscu. Po godzinie zadzwonił mocno wzburzony pan Karol

właśnie przed chwilą z kolegą wyciągnęliśmy ze studni dziewczynkę. Przy Nowym Świecie bawiła się kolegą w chowanego wejść weszła ale po jakimś czasie zmarzła, a że kolega jej nie szukał siedziała tam trochę. Jak mówiła po wyjęciu jak szaro zaczęło się robić i zimno, postanowiła wyjść lecz sił jej brakowało i zaczęła wołać o pomoc. Szczęście, że z psem akurat szedłem. Podbiegłem z kolegą i pomogliśmy jej wyjść. Jakby wpadła kto wie jakby to mogło się skończyć. Dziewczynka nauczkę już otrzymała i strachu się najadła. Musicie coś z tym zrobić, niech to ponakrywają jakoś zabezpieczą.
Prace na torowisku wykonywane są na zlecenie PKP PLK SA. Dlatego do nich wysłaliśmy zapytanie prośbę o zabezpieczenie. Również zgłosiliśmy niebezpieczne miejsca przez aplikację ALERT Szczecin. Zachęcamy Was do korzystania z tej aplikacji i zgłaszanie przez nią również takich niebezpiecznych miejsc.



















