Kobieta zabiła nożem 6 – letnią córkę i 4 – letniego syna, po czym popełniła samobójstwo. Strasznej zbrodni dokonała, gdy w jej domu zjawił się kurator i ojciec, którzy mieli odebrać dzieci.
Do tragedii doszło w Chałupkach (gmina Rudnik nad Sanem, woj. podkarpackie). 41 – letnia Magdalena V. zamieszkiwała wcześniej w Niemczech wraz z ojcem dzieci, który ma obywatelstwo niemieckie. Córka i syn pary urodzili się na terytorium naszych zachodnich sąsiadów. Jakiś czas temu matka z dziećmi wróciła do Polski i zamieszkała u swoich rodziców.
Dzieci miały być przekazane ojcu
Ojciec dzieci wystąpił do sądu z wnioskiem o ich wydanie i powrót do rodzinnego kraju. Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie Magdalena V. miała przekazać małoletnich swojemu byłemu partnerowi.
Mężczyzna zjawił się pod domem w Chałupkach z nakazem sądu, w towarzystwie kuratora sądowego, psychologa i policji. Do środka wszedł tylko kurator i psycholog, aby nie zaostrzać sytuacji i sprawnie przeprowadzić proces przekazania dzieci.
-Do domu wszedł kurator sądowy i psycholog, wówczas kobieta, pod pozorem ostatnich przygotowań dzieci do podróży, weszła z nimi do łazienki i zamknęła drzwi na zamek – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Andrzej Dubiel.
Zamknęła dzieci w łazience i zabiła
Nikt nie podejrzewał, że może dojść do tragedii. Magdalena V. sprawiała wrażenie jakby była gotowa na pokojowe przekazanie dzieci, a wizyta w toalecie przed wyjściem nie wydawała się niczym dziwnym.
W pewnym momencie jednak z łazienki zaczęły dobiegać odgłosy szarpaniny. Po otwarciu zamka odkryto zakrwawione ciała całej trójki. Na miejsce wezwano pogotowie i podjęto próbę reanimacji, jednak matka i dzieci już nie żyli.
Prokurator Andrzej Dubiel przyznaje, że po zakończeniu wszystkich czynności, sprawa zostanie najprawdopodobniej umorzona ze względu na śmierć sprawcy.
Polecamy także:



















