Dziś przypada 78 rocznica rozpoczęcia Zbrodni Wołyńskiej. To właśnie 9 lutego 1943 r. w Parośli miał miejsce pierwszy masowy mord na Polakach. Ukraińscy nacjonaliści zamordowali wówczas co najmniej 155 Polaków. Jednak według historyków ofiar z pewnością było więcej. Według ostrożnych szacunków polskich badaczy, trwająca od przełomu lat 1942/1943 do połowy roku 1945 Zbrodnia Wołyńska pochłonęła około 100 tysięcy Polaków. Szczecinianie oddali dziś cześć bestialsko pomordowanym Polakom.
Pamięć wciąż żywa
W związku z 78 rocznicą rozpoczęcia rzezi wołyńskiej oraz 2 rocznicą odsłonięcia szczecińskiego pomnika Ofiar Nacjonalistów Ukraińskich 1939-1947, odbyły się dziś na Cmentarzu Centralnym uroczystości upamiętniające ofiary Zbrodni Wołyńskiej.
Pomnik powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć.
16 stycznia 2021 r. odszedł Jerzy Mużyło, założyciel i wieloletni prezes „Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć”. To m. in. dzięki jego staraniom stanął w Szczecinie pomnik, który godnie upamiętnia ofiary tamtych czasów.
Uroczystości zorganizowane zostały przez „Stowarzyszenie Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć” i wzięli w nich udział m. in. dyrektor szczecińskiego oddziału IPN-u dr Paweł Skubisz, radny Dariusz Matecki jako przedstawiciel Rady Miasta Szczecin oraz przedstawiciele środowisk patriotycznych, takich jak Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Szczecin, Ruch Narodowy czy Stowarzyszenie Fidei Defensor.
Przed rozpoczęciem modlitwy w intencji ofiar Zbrodni Wołyńskiej, ks. kmdr por. w stanie spoczynku Zbigniew Jaworski, podkreślił, że zginęli oni okrutną śmiercią tylko dlatego, że byli Polakami i katolikami. Wskazał ponadto, że o Kresach należy zawsze pamiętać.
Zbrodnia Wołyńska
Parośla była pierwszą polską wioską, w której Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) dokonała masowego, bestialskiego mordu na polskiej ludności cywilnej. Był to dopiero początek serii okrutnych mordów, w których ginęli Polacy bez względu na wiek czy płeć. Kulminacja nastąpiła 11 i 12 lipca 1943 r., kiedy to dokonano barbarzyńskiego mordu na Polakach równocześnie w 150 miejscowościach (w powiatach włodzimierskim, horochowskim i kowelskim). UPA przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej mordowała Polaków przez kolejne dwa lata (do lutego 1945 r.). Ofiarami padali również ci Ukraińcy, którzy próbowali ratować polskich sąsiadów.
Sprawcami Zbrodni Wołyńskiej była Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich frakcja Stepana Bandery (OUN-B) oraz jej zbrojne ramię Ukraińska Armia Powstańcza (UPA). Z zachowanych dokumentów wynika, iż planową eksterminację ludności polskiej określali oni mianem „akcji antypolskiej”.
Szacunki polskich badaczy wskazują, że trwająca od przełomu lat 1942/1943 do połowy roku 1945 eksterminacja pochłonęła około 100 tysięcy Polaków (40–60 tys. na Wołyniu, 30-40 tys. w Galicji Wschodniej, co najmniej 4 tys. na ziemiach dzisiejszej Polski, z czego do 2 tys. na Chełmszczyźnie – w pd-wsch części województwa lubelskiego).
Dodatkowo, ukraińska partyzantka zmusiła pod groźbą śmierci co najmniej 485 tys. Polaków do ucieczki na teren Polski Centralnej. Jednocześnie także blisko 20 tys. Ukraińców z Chełmszczyzny porzuciło swoje domostwa z obawy przed polskim podziemiem. Należy także wspomnieć, iż na skutek polskich akcji odwetowych do wiosny 1945 roku zginęło prawdopodobnie 10–12 tys. Ukraińców. Historycy są jednak zgodni co do tego, iż nie można stawiać znaku równości pomiędzy tymi mordami, a zorganizowaną, antypolską, ludobójczą akcją OUN-UPA.
Niewyobrażalne bestialstwo
Do dziś relacje nielicznych świadków rzezi wołyńskiej budzą skrajne emocje. Trauma ocalałych wydaje się być wciąż żywa. Za pomocą siekier, wideł, noży i innych narzędzi ukraińscy nacjonaliści dokonywali przerażających mordów na Polakach. Rozrywanie tułowia na wpół przez konie, przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi, krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół, rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego dziecka, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha – to tylko niektóre z kilkuset najokrutniejszych sposobów za pomocą jakich torturowano Polaków.
Stanąć w prawdzie
Niejednokrotnie, zwłaszcza po stronie ukraińskiej, błędnie przedstawia się tę masakrę jako „wojnę polsko-ukraińską”. Tragedia ta polegała jednak na bestialskim mordowaniu bezbronnej, polskiej ludności cywilnej. Walki wrogich oddziałów stanowiły jedynie niewielki odsetek. W związku z tym nie sposób nazywać tych wydarzeń „wojną polsko-ukraińską”. Część badaczy, szczególnie ukraińskich, podejmuje także próbę tłumaczenia Rzezi. Wskazują, że zbrodnia była wynikiem wielowiekowego konfliktu pomiędzy Polakami i Ukraińcami i nierównego traktowania ukraińskiej mniejszości w przedwojennej Polsce. Ponadto okrutna zbrodnia bywa usprawiedliwiana chęciami walki o ukraińską niepodległość. Nie da się jednak wytłumaczyć i usprawiedliwić tak wyjątkowo okrutnej, antypolskiej czystki etnicznej.
Fundamentem dobrych stosunków międzynarodowych zawsze powinna być prawda. Dlatego też zakłamywanie czy umniejszanie rozmiarom zbrodni, nigdy nie powinno mieć miejsca.
![78 rocznica rozpoczęcia Zbrodni Wołyńskiej. Szczecinianie oddają cześć Ofiarom [ZDJĘCIA]](https://szczecinskie24.pl/wp-content/uploads/2021/02/wolyn-rocznica_56-scaled.jpg)




























