Wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova zapowiedziała, że za sprzeciwianie się postulatom społeczności LGBT mogą zostać odebrane fundusze unijne. „Mamy już narzędzia pozwalające nam reagować w takich sytuacjach” – wskazała. Niektórzy polscy politycy i aktywiści otwarcie popierają sankcje.
Praworządność według UE i odbieranie funduszy
Wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej mówiła o toczącym się na forum unijnym tzw. sporze o praworządność. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ochrony budżetu Unii w przypadku uogólnionych braków w zakresie praworządności w państwach członkowskich Komisja Europejska ma stale kontrolować stan praworządności w poszczególnych krajach.
Zgodnie z rozporządzeniem, definicją „praworządności” są wartości Unii zawarte w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, a więc: zasada legalizmu, oznaczająca przejrzysty, rozliczalny, demokratyczny i pluralistyczny proces przyjmowania aktów prawnych; pewność prawa; zakaz arbitralności w działaniu władz wykonawczych; skuteczna ochrona sądowa, w tym ochrona praw podstawowych, dokonywana przez niezależne sądy; podział władzy i równość wobec prawa.
W praktyce okazuje się, że może to prowadzić do narzucania państwom różnych rozwiązań. Jednym z przykładów może być powstały ostatnio w Parlamencie Europejskim projekt rezolucji w sprawie ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności LGBTIQ”. Europosłowie domagają się zdecydowanego wyciągania konsekwencji wobec krajów, które – w ich opinii – naruszają prawa osób LGBTIQ. W ogniu krytyki znalazła się też Polska, m.in. za Samorządową Kartę Praw Rodziny.
Wiceszefowa KE wskazała, że takie działania mogą być powodem zablokowania wypłat europejskich funduszy.
-Mamy już narzędzia pozwalające nam reagować w takich sytuacjach. W zeszłym roku zostały zablokowane środki dla sześciu gmin w Polsce, które miały takie uchwały. To obowiązująca zasada. Pieniądze europejskie idą na projekty, które nie dyskryminują – zaznaczyła Jourova.
-To jest ciężki środek, ale moim zdaniem konieczny, bo jak to mówię czasami nieco cynicznie, ci, którzy nie rozumieją wartości, rozumieją przynajmniej pieniądze – dodała.
Domagają się ukarania Polski
Ingerencji UE domagają się niektórzy polscy posłowie. Wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek zapowiedział złożenie w Sejmie projektu uchwały wzywającej polskie władze i polskie instytucje, aby uczynić Polskę strefą wolności dla osób LGBT. Dodał również, że oczekuje, iż PE „będzie naciskał na instytucje europejskie, aby w prowadzonych przez nich działaniach ws. naruszenia przez Polskę praworządności, także uwzględnić naruszanie praw osób LGBT i naruszanie praw człowieka”
Za zdecydowaną reakcją UE opowiada się także liderka Strajku Kobiet Marta Lempart.
-Spodziewam się sankcji, spodziewam się wdrożenia natychmiast reguły powiązania praworządności z budżetem i o tym rozmawiam z kolejnymi urzędnikami i reprezentantami instytucji – powiedziała w rozmowie z RP.pl – Nie ma żadnych przeszkód żeby Komisja Europejska już w tym momencie karała Polskę.
Polecamy także:
- Uzdrowiska znów dostępne. Od jutra wznawiają swoją działalność!
- Rewal: FLOZAGA będzie sprzątała plaże gminy


















