W środku nocy, 29 marca przy ulicy Zalewowej w Przytorze wybuchł pożar. Ogień zaczął się rozprzestrzeniać od drewnianej stodoły, w której znajdywały się dziesiątki kur i królików.
Niestety większość ze zwierząt zginęła w tragedii. Niewątpliwe szczęście miało kilka królików, którym udało się uciec z płonącej stodoły. Na miejsce przyjechało 5 zastępów straży pożarnej ze Świnoujścia, a mimo to potrzebne było również wsparcie wsparcie z PSP Międzyzdroje. W celu zwiększenia skuteczności działań wykorzystano pianę gaśniczą.
Prace jednostek straży pożarnej trwały ponad 8 godzin, straty oszacowano na 15 tysięcy zł, a uratowane mienie na 10 tysięcy zł. Na Zalewową przyjechała także policja, pojawił się także właściciel stodoły. Na tę chwilę przyczyny pożaru w Przytorze nie są znane, wiemy jednak, że nie ucierpiał żaden człowiek.
Zobacz również: Świnoujście: 2,8 mln na termomodernizację Urzędu Miasta



















