Wznowiono rozgrywki IV ligi. Na stadionie przy ul. Topolowej zmierzyła się miejscowa Iskierka i Ina Goleniów. Gospodarze zajmujący 18 miejsce w tabeli podejmowali plasującą się na 3 miejscu Inę. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Przy niekorzystnych warunkach pogodowych, zimnym porywistym wietrze i przelotnych opadach, piłkarze 4. ligi z nieukrywaną radością wybiegli na murawę. Na wałach wokół boiska pojawili się najwierniejsi kibice obu drużyn. Niestety, ze względu na obostrzenia, nie mogli kibicować z trybuny. Pierwsze minuty przebiegały spokojnie. Obie drużyny nawzajem się sprawdzały, jakby delektowały powrotem na boisko.
W 30. minucie piłkę w bramce Tomasza Treli, bramkarza i kapitana gospodarzy, umieścił Michał Jarząbek, kapitan drużyny z Goleniowa. Od tej pory mecz znacznie zmienił swój przebieg. Gra stała się bardziej dynamiczna i ostrzejsza.
W 41. minucie kontaktową bramkę dla gospodarzy zdobywa Oleksandr Simkovych. Gdy już się wydawało, że do przerwy nic się nie zmieni, w 45. minucie Simkovych po raz drugi umieścił piłkę w bramce Pawła Sobolewskiego. Tym sposobem piłkarze Iny ze spuszczonymi głowami schodzili na przerwę.
Drugą połowę jedenastka z Goleniowa rozpoczęła dynamicznie i agresywnie, chcąc szybko odrobić straty z pierwszej połowy. Taktyka okazała się skuteczna i już po 7. minutach drugiej połowy przyjezdni doprowadzili do remisu. Wtedy to Kacper Tomaszewicz, który po przerwie pojawił się na murawie zmieniając Patryka Lubośnego, posłał piłkę do bramki Treli, zdobywając wyrównującego gola.
Po kilkudziesięciu minutach gra trochę się uspokoiła. Zawodnicy zaczęli kondycyjnie odczuwać długą przerwę w rozgrywkach. Każda akcja okupiona była widocznym wysiłkiem, niejednokrotnie kończąc się dotkliwymi skurczami mięśni.
Po 94 minutach spotkania sędzia odgwizdał koniec.
Iskierka Szczecin – Ina Goleniów 2:2
Komentarze trenerów:
Piotr Rast, Ina Goleniów: Spotkanie nie należało do łatwych. Długa przerwa w rozgrywkach dała się odczuć zawodnikom. Obie drużyny chciały się pokazać z jak najlepszej strony. Wynik w pełni zasłużony dla obu drużyn.
Arkadiusz Jarymowicz, Iskierka Szczecin: Spotkanie chyba podobało się nielicznym kibicom, którzy pomimo pogody i obostrzeń pojawili się na wałach. Na pierwsze spotkanie wymagający przeciwnik i wynik, który szanujemy. Cieszymy się z tego zdobytego dzisiaj punktu.
Iskierka: Trela (kapitan), Olejnik (73’ Moroza), Magdziak, Antczak (63’ Guzicki), Simkovych (81’ Krzysztanowicz), Nagel, Odlanicki-Poczobut, Górski, Klym, Wojciechowski, Ortel, Koniecko(R), Malczewski(R), Żyła(R).
Ina Goleniów: Sobolewski, Wnuczyński, Paszkowski, Lubośny (45’ Tomaszewicz), Szymfeld, Jutkiewicz (32’ Winogrodzki), Mojsiewicz (75’ Królik), Banachewicz, Jarząbek, Bulanda, Borucki, Łukasiak(R), Borek(R), Pałka(R), Krasiński(R),


















