W czwartek 20 maja przy ul. Klonowica 11a otworzy się w Szczecinie pierwszy sklep socjalny. Tańsze zakupy spożywcze będą tu mogli robić emeryci, renciści oraz osoby posiadające Kartę Dużej Rodziny. Dwa razy w miesiącu sklep otworzy się dla wszystkich chętnych mieszkańców miasta.
W grudniu ubiegłego roku w sprawie uruchomienia w Szczecinie sklepu socjalnego interpelował radny Dariusz Matecki.
Proszę o rozważenie uruchomienia takich sklepów w Szczecinie. Połączenie pomocy ubogim ze wsparciem przez biznes, który zamiast wyrzucić żywność może ją oddać potrzebującym, to idea, którą warto skopiować.
Wtedy wiceprezydent Krzysztof Soska odpowiedział:
W odpowiedzi na interpelację Pana Radnego z dnia 21.12.2020 r. uprzejmie informuję, że Gmina Miasto Szczecin posiada sprawny system umożliwiający osobom potrzebującym otrzymanie wsparcia w formie gorącego posiłku, bądź produktów żywnościowych.
Jedną z form wsparcia w przedmiotowym zakresie jest realizacja Programu „Posiłek w szkole i w domu” w ramach którego Gmina Miasto Szczecin realizuje 2 moduły: Moduł 1 – dla dzieci i młodzieży umożliwiający dożywianie dzieci w placówkach oświatowych, Moduł 2 – dla osób dorosłych, w ramach którego udzielana jest pomoc w formie posiłku lub świadczenia pieniężnego na zakup posiłku lub żywności, w ścisłej współpracy z organizacjami pozarządowymi.
Jak działa system pomocy w mieście?
Nauczeni doświadczeniem postanowiliśmy sprawdzić ten „świetnie” działający system. Szybko się przekonaliśmy, że z pewnością nie jest on sprawny. Udaliśmy się do Punktu Pomocy prowadzonego przez Polski Komitet Pomocy Społecznej. Tutaj wydawana jest pomoc dla rodzin ubogich posiadających skierowanie z MOPRu.
Pani Henia (imię zmienione): Widzi pan, w jakich warunkach się tu stoi. Jak jest wydawana pomoc żywnościowa, przychodzi się tutaj i w tej kolejce pod chmurką czeka na chodniku na swoją kolej do Twierdzy. Zero zadaszenia, ławeczek, traktują wszystkich jak bezdomnych, którym obojętne są warunki pogodowe. A przecież tu przychodzą i matki z małymi dziećmi, i starsze osoby… i wszyscy stoją godzinami w kolejce. A już tragedia jest, jak akurat przyjedzie samochód z dostawą. Wtedy wszystko się wydłuża.
Pani Aldona dodaje: to, że tu stoim, to już połowa sukcesu. Najpierw trzeba przejść upokarzającą procedurę w MOPRze. Poszłam do nich, bo dostałam informację z Caritasu, że muszę tam się zgłosić. Poszłam do twierdzy Północ, tam koło Straży miejskiej jest taka uzbrojona pakamera z ochroniarzem. Tam jest jakaś młoda kobitka, która tylko wydzwania za osobami, w którym rejonie się jest. Za pierwszym razem nic nie załatwiłam, pani mnie opryskliwi spławiła i powiedziała, że z żadnym Caritasem nie współpracują.
Po jakimś czasie (dałam im czas na zapomnienie o mnie) przeszłam z rodziną całą procedurę inwigilacyjną z odwiedzinami w domu. udało się. urzędnicy stwierdzili, że biedak, który przełamał się i ujawnił swą biedę zgłaszając się do nich, faktycznie jest biedakiem. I dali skierowanie po pomoc. Teraz jeszcze odstać swoje za karę, że jest się biedakiem i z tobołami do domu. Żeby nie to, że opiekuje się schorowaną matką, dla której leki majątek kosztują i dodatkowo sama utrzymuję rodzinę, bo chłop, jak matką się zajęłam, mnie zostawił, to bym tu nie stała. Ale opieka nad mamą uniemożliwia podjęcie pracy. ZUS też robi wszystko, by zasiłków nie przyznać i tak człowiek przędzie, żeby tylko coś do gara wrzucić, by dzieci nie głodowały.
O powstającym sklepie jeszcze mało osób słyszało
Jak widzimy, system nie działa najlepiej. Nie ma przecież systemów bez wad. Ale niewątpliwie empatię w społeczeństwie wyłączono. Dlatego cieszy, że taki sklep powstanie.
Stowarzyszenie Dajmy Szansę z Darża w gminie Maszewo podjęło się zadania prowadzenia takiego sklepu. Na te potrzeby wynajęło w Szczecinie lokal o powierzchni 150 m kw. przy ul. Klonowica.
W pierwszej kolejności uruchamiamy salę o powierzchni 60 m kw, a potem, kiedy będziemy mieć na to środki, planujemy zagospodarowanie reszty przestrzeni – mówi Adrian Gawarski, prezes Stowarzyszenia Dajmy Szansę.
Działalność sklepu socjalnego jest adresowana do osób legitymujących się emeryturą bądź rentą, a także posiadających Kartę Dużej Rodziny. Z czasem myślimy, w wyznaczone dni, umożliwić zakupy w placówce pozostałym mieszkańcom Szczecina.
W asortymencie sklepu znajdą się artykuły spożywcze, słodycze, nabiał, wędliny, mrożonki, chemia gospodarcza. Ceny mają być minimalne, zbliżone do hurtowych.
Nie będzie asortymentu stałego, nasz towar w większości stanowią końcówki serii, nadprodukcje, artykuły, które mogą stracić termin ważności, a nie zostaną wysprzedane przez producentów czy hurtownie – tłumaczy Gawarski prezes Stowarzyszenia Dajmy Szansę. – Chcemy te rzeczy pozyskiwać, żeby nie dochodziło do sytuacji, że żywność się przeterminuje, zostanie wyrzucona czy zniszczona.
Jak zapewnia organizacja, celem Stowarzyszenia nie jest działalność zarobkowa, a pomoc osobom, które potrzebują wsparcia – nie tylko w czasach pandemii. W przyszłości planowane są też inne formy pomocy, między innymi dostarczenie zakupionych towarów do domu.
W sklepie będą pracować dwie osoby. Stowarzyszenie podkreśla, że celem tej inicjatywy nie jest działalność zarobkowa, a pomoc osobom potrzebującym wsparcia.
Polecamy także:
We wtorek 18.05 mamy ponad 100 przypadków COVID w regionie
Awarie i braki pociągów POLREGIO. Marszałkowa kolej niewydolna
Zmiany zasad parkowania w Strefie Zamieszkania Stare Miasto



















