W meczu na szczycie III ligi wicelider Świt Szczecin zmierzył się z liderem ze Stężycy. Zwycięstwo należało do Dumy Północy, która pewnie wygrała na własnym obiekcie 2:0. Całemu wydarzeniu towarzyszyła zbiórka środków dla małej Ingi Niedźwieckiej, którą wsparli, licznie przybyli po miesiącach obostrzeń, kibice.
Duma Północy lepsza od lidera rozgrywek
Spotkanie od początku było na tzw. wysokich obrotach. Pierwsza połowa zacięta i obfitująca w wiele walki w środkowej strefie boiska. Sędzia Piotr Wiśniewski musiał kilkukrotnie temperować zapędy piłkarzy sięgając po żółty kartonik.
Nadmienić trzeba, że pogoda wczoraj nie rozpieszczała. Sztormowy wiatr mocno wczoraj namieszał na boisku i trybunach. Samuraj ze Skolwina – Shuma Nagamatsu – pomimo ogromnego wysiłku i niewątpliwie najaktywniejszej postawy na boisku, nie był w stanie wypracować z zespołem dogodnej pozycji do zdobycia bramki.
W tych warunkach lepiej sobie radzili goście i to raczej oni lepiej prezentowali się na boisku. Stworzyli kilka ładnych akcji, którymi zagrozili bramce gospodarzy, jednak nie udało im się posłać piłki do siatki.
Po przerwie obie drużyny ostro przystąpiły do rywalizacji, chcąc jak najszybciej rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Jednak to nasz Czarodziej Przerwy, czyli szkoleniowiec Świtu – Andrzej Tychowski, lepiej zmobilizował zespół. W 69. minucie Świtowcy przeprowadzili wzorowy kontratak, po którym Adam Nagórski sprytnym strzałem podciął piłkę i wpakował ją do bramki rywali.
Piłkarze Raduni Stężyca próbowali odpowiedzieć zmasowanym atakiem na bramkę biało – błękitnych, ale bramkarz Świtu Marek Szulc był nie do pokonania a stoper Patryk Bil mocno wspierał bramkarza. Ten duet pokazał piękną i skuteczną destrukcję ataków przeciwnika.
Patryk Bil w 82. minucie popisał się także świetnym przechwytem. Zagrywając po przekątnej do Adama Ładziaka stworzył dogodną sytuację do ataku na bramkę Raduni. Taki prezent Ładziak wykorzystał natychmiast i precyzyjnie posłał piłkę do bramki przeciwnika ustanawiając wynik spotkania 2:0.
W pełni zasłużone zwycięstwo Świtu pozwala z nadzieją spoglądać na najwyższy stopień podium. Skrót meczu z bramkami można zobaczyć tutaj
Świt wspiera zbiórkę dla Ingi
Samemu meczowi towarzyszyło wiele atrakcji i zbiórka charytatywna. Trzeba przyznać, że kibice stanęli na wysokości zadania, a Świtowska rodzina kolejny raz udowodniła, że jest zdolna do wielkich rzeczy. Jeszcze przed meczem obie drużyny dołożyły się do zbiórki zasilając skarbonki i przekazując koszulki na licytację. Po meczu spiker Damian Rybowski zaprosił kibiców do wspólnej przyśpiewki dla małej Ingi, na którą publiczność entuzjastycznie zareagowała.
Po meczu drużyna Świtu wraz z małą Ingusią i jej rodzicami zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie, które będziemy miło wspominać po latach.
Wszystkich Państwa, którzy chcieliby jeszcze wesprzeć zbiórkę dla małej Ingi, a nie mieli okazji tego wczoraj uczynić zapraszamy do wpłaty za pośrednictwem https://www.siepomaga.pl/inga-sma
ŚWIT SZCZECIN – RADUNIA STĘŻYCA 2:0(0:0)
1:0 Adam Nagórski 69’; 2:0 Adam Ładziak 80’
ŚWIT: Szulc – Wojdak, Bil, Baranowski, Potoczny – Nagórski (81’ Filipowicz), Bajkiewicz, Wojtasiak (85’ Mach), Ładziak (90’ Kraśniewicz), Nagamatsu (84’ Krawiec) – Kapelusz.
#ŚWITSKOLWIN #DUMAPÓŁNOCY #3Liga #RaduniaStężyca



















