W dniu wczorajszym, po przerwie spowodowanej lockdownem zostało zorganizowane szóste już spotkanie w ramach „Projektu Bohater” organizowanego przez Klub Myśli Swobodnej w duszpasterstwie akademickim „W Sercu”. Gościem był podpułkownik dr Janusz Kamocki, były żołnierz m.in Narodowej Organizacji Wojskowej i Armii Krajowej, kawaler Orderu Odrodzenia Polski, Krzyża Armii Krajowej i Krzyża Niepodległości.
Życie w konspiracji
Działalność konspiracyjną rozpoczął od nauki na tajnych kompletach gimnazjalnych w Sandomierzu. W listopadzie 1942 r. wstąpił do konspiracyjnej Narodowej Organizacji Wojskowej. Po jej scaleniu z Armią Krajową był członkiem AK ps. „Mamut”. Początkowo prowadził działania dywersyjne następnie działał w wywiadzie na terenie Sandomierza i jego okolic. Skupiając się na działalności wywiadowczej w dworze swoich rodziców gdzie na czas wojny znajdował się posterunek okupacyjnej niemieckiej policji. Po rozwiązaniu Armii Krajowej i wejściu Sowietów działał w Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym. Jego zadaniem było organizowanie konspiracyjnej organizacji młodzieżowej.
Powojenna konspiracja
Od 1947 r. zaczęła rozpracowywać go bezpieka. Podejrzewano go o przynależność do podziemia jako niezależny działacz ZHP, podejrzany o udział w podziemnej organizacji działającej na bazie ZHP. W latach późniejszych był dwukrotnie aresztowany. Osadzono go w krakowskich więzieniach, m.in. na ulicy Montelupich, gdzie spał na betonie, w jednoosobowej celi. Bóle kręgosłupa towarzyszą mu po dziś dzień.
Od czasów szkolnych jego pasją był Geografia, zdarzało się nawet że zastępował nauczyciela w trakcie lekcji. Ostatecznie podjął studia etnograficzne w Krakowie. Dziedzina ta towarzyszy panu podpułkownikowi aż po dzień dzisiejszy. Obecnie czeka na wydanie swojej ostatniej książki. Jego zainteresowania etnograficzne skierowały go m.in. do krajów Azji, byłych republik związku Radzieckiego i oczywiście Polski. Podjęcie badań naukowych zastało mu umożliwiono dopiero po wielu latach, kiedy uzyskał paszport.
W okresie PRL –u aż dwa razy odmawiał przedstawienia go do odznaczenia Orderu Odrodzenia Polski. Medale nadawane mu już w lll RP przyjmował niechętnie. Jak sam mówi nie uważa aby zasługiwał na jakiekolwiek odznaczenia, wykonywał tylko swoje obowiązki względem ojczyzny.
W spotkaniu wzięli udział m.in. studenci i przedstawiciele środowisk patriotycznych którzy usłyszeli od Pana Podpułkownika przesłanie, by w życiu kierować się ideą i szeroko pojętą służbą ojczyźnie, a nie wartościami materialnymi.



















