Katarzyna A. wjechała autem w budynek stacji paliw i uciekła z miejsca zdarzenia, a sprawa zyskała rozgłos w całym kraju przez nagranie z „instrybutorem”. Teraz sąd zdecydował o jej losie.
Do zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 lutego 2021 roku w Rymaniu (pow. kołobrzeski). Kobieta dwukrotnie wjechała w budynek stacji benzynowej, na której obecni byli akurat policjanci. Funkcjonariusze oddali strzały w kierunku auta, a to pośpiesznie oddaliło się z miejsca wypadku.
Wkrótce potem kobieta sama zgłosiła się na komisariat policji w Koszalinie. Okazało się, że była pod wpływem substancji odurzającej, a swoje zachowanie tłumaczyła konfliktem z partnerem.
Katarzyna A. usłyszała zarzut m.in. uszkodzenia mienia na kwotę o łącznej wartości 20 tys. zł, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pracowników stacji i funkcjonariusza policji czy prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków. Kobieta przyznała się wyłącznie do celowego uszkodzenia budynku. Twierdziła, że zrobiła to, by zwrócić uwagę na niebezpieczeństwo, które jej groziło.
W środę (22 czerwca) Sąd Rejonowy w Szczecinie uznał, że kobieta w chwili popełnienia czynu była niepoczytalna. Oznacza to, że w świetle polskiego prawa nie popełniła przestępstwa. Podjęto natomiast decyzję o skierowaniu jej na leczenie do zakładu psychiatrycznego.
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego.
Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Energetyków 10. Kontakt pod numerem telefonu 663 606 609.
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.
Polecamy także:
Tragedia w Szczecinie. Zmarł 18-miesięczny chłopczyk pozostawiony na kilka godzin w nagrzanym aucie
Zaawansowane prace na wyspach Uznam i Wolin



















