Facebook zablokował możliwość promowania za granicą filmu dokumentalnego opowiadającego o niemieckim obozie dla polskich dzieci. To już kolejna próba cenzurowania treści przez ten portal społecznościowy.
Film zrealizowany został przez łódzki oddział Instytutu Pamięci Narodowej na podstawie fragmentów zeznań poszkodowanych osób podczas procesu odbywającego się w 1972 roku. Facebook uzasadnił swoją decyzję „uznaniem kampanii jako politycznej o charakterze społecznym”.
– Film dokumentalny zamieszczony na portalu społecznościowym Facebook, przedstawia historię niemieckiego obozu dla polskich dzieci znajdującego się przy ul. Przemysłowej w Łodzi (…), do którego trafiło ok. 3 tys. dzieci. Film w żadnym wypadku nie ma charakteru politycznego. IPN oddział w Łodzi prezentuje wyłącznie fakty na temat obozu – podkreśla Kornelia Zaborska z łódzkiego oddziału IPN.
Film został zrealizowany z myślą, by dotarł do jak największej liczby odbiorców. W tym celu przetłumaczono go również na sześć innych języków – angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, rosyjski i hebrajski.
– Uznanie przez portal Facebook, iż film ma charakter polityczny, powoduje całkowitą blokadę jego promocji w krajach za granicą – mówi Kornelia Zaborska.
Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi
Pierwsi więźniowie trafili do niemieckiego obozu w grudniu 1942 roku. Początkowo mieli być to młodzi w wieku 12 – 16 lat, ale szybko okazało się, że w transportach coraz częściej były też kilkuletnie dzieci, które wymagały stałej opieki. Angażowano do tego starsze więźniarki. Osadzeni byli z reguły potomstwem „niebezpiecznych bandytów”, a więc członków ruchu oporu. Znajdowały się tam również najmłodsi, których rodzice nie przyjęli niemieckiego obywatelstwa. Groźba deportacji często skłaniała do podpisania niemieckiej listy narodowościowej.
Życie w obozie skupiało się przede wszystkim na pracy. Chłopcy najczęściej pracowali w tzw. iglarni, gdzie prostowali igły tkackie, lub „łapciarni”, w której wyplatali słomiane warkocze i zszywali je w buty zimowe dla niemieckich żołnierzy walczących na froncie wschodnim. Z kolei dziewczynki szyły elementy umundurowania, cerowały dziury w mundurach oraz wykonywały na drutach czapki, rękawice i szaliki. Najsilniejsze z nich skierowano do majątku rolnego, gdzie pracowały w polu i zajmowały się zwierzętami gospodarczymi.
Dzieci harowały po kilkanaście godzin dziennie, często były głodzone i poniżane. Dodatkowo towarzyszył im ciągły stres, ponieważ za niewyrobienie normy groziły im kary cielesne. Tych, których praca była źle oceniana odsyłano do tzw. karnej kompanii, w której zajmowali się m.in. rozbiórką domów i czyszczeniem latryn.
Obóz zakończył swoje funkcjonowanie 18 stycznia 1945 roku. Niemcy po prostu uciekli przed „wyzwolicielami” z Armii Czerwonej, pozostawiając na miejscu kilkaset osłabionych głodem, zimnem i chorobami dzieci.
Polecamy także:
- Ruszył nabór na rachmistrzów do Narodowego Spisu Powszechnego
- Dofinansowania na połączenia autobusowe czekają
- SBO 2021: Wygrała Instalacja Artystyczna Floriana Krygiera



















