Zaczęło się od wpisu na portalu społecznościowym. Ksiądz Tomasz Kancelarczyk Prezes Fundacji Małych Stópek, znany jest z nietuzinkowych pomysłów. Tym razem natchnęło go w kierunku pomocy dzieciom w zdalnej edukacji.
„Taki pomysł. Ten laptop już nie zadziała w moich rękach ale po reaktywacji trafi do jakiegoś dziecka, które nie ma takiego sprzętu. Przecież nie wiemy ile jeszcze potrwa to całe zdalne nauczanie. Pomysł jest taki aby osoby, które mają taki niesprawny sprzęt ofiarowali go do Fundacji Małych Stópek.”
Skontaktowaliśmy się z księdzem Tomaszem jak przebiega akcja czy jest jakiś odzew?
Odzew jest i to jest niesamowite. W fundacji mamy już dziesięć laptopów. Część niesprawnych, ale niektóre działają. Jak mówili darczyńcy „trochę mulą”. Dzwonią też osoby i dopytują jak mogą dostarczyć, czy na pewno nie działające też?
Edukacja zdalna nie wiadomo ile potrwa, a są dzieci i młodzież, które nie mają w domu własnego komputera. Często był w domu komputer jeden może dwa, a tu nagle swojego komputera potrzebują wszyscy domownicy.
No właśnie. Rząd podjął decyzję, uczniowie zostają w domach i uczą się przez Internet. Nikt nie sprawdził wcześniej czy uczniowie mają komputery? Nie wszystkie szkoły miały wyposażone pracownie tak, by każdy uczeń mógł sam siedzieć przed komputerem. Nierzadko siedzieli w parach. A tu nagle w domach musiało pojawić wyposażenie jak w takich pracowniach.
Nawet w Szczecinie są szkoły i dzielnice, które nie mają dobrego dostępu do internetu. Nie wszędzie dotarł światłowód, a są osiedla gdzie nie ma szans, by światłowód dociągnięto w najbliższym czasie. Jak miasto nie pomorze, to co z tego, że nawet uda się komputery załatwić, jak nie będzie można skorzystać z powodu braku dostępu do Internetu? Czas by o tym pomyśleć już dawno minął i nic z tym nie zrobiono do dziś. Może Urząd Miasta w końcu się obudzi i zacznie działać.
Były już kampanie by przekazać zbędne sprawne komputery czy laptopy do szkół a te będą dysponować je uczniom. Niektóre gminy wzięły to na siebie i można było do urzędu przynieść. Ale pomysł z uszkodzonymi laptopami to coś nowego.
Mamy firmę, która bez kosztowo da komputerom drugie życie, a dzieciakom radość. Wiadomo, że nie będzie to jak boskie uzdrowienie, trzeba czasu na naprawę ale będą mogły jeszcze posłużyć – tłumaczy ksiądz Tomasz – Dlatego jeżeli ktoś ma w domu niesprany laptop, którego chciał się pozbyć, zapraszam. Przekażcie go nam a my już wiemy komu przekazać.
Wcześniej udało nam się przez fundację zakupić i przekazać dzieciom około 30 laptopów i komputerów. Mam nadzieję, że w ten sposób zdobędziemy ich więcej.
Dla tych którzy chcą przekazać komputer podajemy adres do wysyłki:
Fundacja Małych Stópek
ul. Świętego Ducha 9
70-205 Szczecin
Można też przynieść osobiście. Pomysł podajcie dalej udostępniając.


















