Radny Przemysław Słowik wystosował do prezydenta miasta Szczecin interpelacje, w której zarzuca parafii nad Rudzianką bezprawne zajęcie terenu pod budowę kościoła. To nie jedyny zarzut jaki stawia radny włodarzom kościoła. Co na to sam proboszcz parafii?
Zarzuty radnego: Bezprawne zajęcie terenu i niszczenie drzew
Radny Zielonych Przemysław Słowik na początku miesiąca skierował dwie interpelacje do prezydenta miasta. Stawia w nich szereg zarzutów w stosunku do proboszcza parafii jak i do włodarzy miasta.
Radny w swoich pismach jasno stwierdza iż proboszcz parafii bł. ks. Jerzego Popiełuszki nad Rudzianką bezprawnie zajął teren pod budowę kościoła. Ponadto stwierdza, że nowo postawiony płot, który ma ogradza teren pod budowę, wykracza poza przekazaną działkę.
Jakby tego było mało, radny jednocześnie zarzuca kościołowi przyczynianie się do niszczenia drzew oraz przypisuje plany bezprawnej wycinki zdrowych drzew.
W poście zamieszczonym przez Przemysława Słowika czytamy:
„Nie można pozwolić na wycinkę drzew, szczególnie, że są to okazy nadające się do przesadzenia. Kościół jest na tyle bogaty, że nie powinien mieć żadnego problemu z przesadzeniem wszystkich wartościowych okazów. Z pożytkiem dla środowiska i lokalnej społeczności.”
Następnie dodaje:
„Wyjaśnienia wymaga również nielegalne zajęcie sąsiadującej działki. W obu sprawach, skierowałem interpelację do Prezydenta Szczecina.”
Zapytaliśmy proboszcza parafii nad Rudzianką co sądzi o całej sprawie. Czy kościół nielegalnie zajął teren pod budowę?
Proboszcz odpowiada: Wszystko zgodnie z prawem i poszanowaniem dla zieleni oraz mieszkańców
„To nie jest nielegalne zajęcie terenu dlatego, że ten teren należy do parafii. Został on przekazany przez miasto i my go użytkujemy. Mamy tutaj dwie działki. Początkowo została odgrodzona część terenu, a teraz dogradzamy całość.” – Mówi proboszcz parafii nad rudzianką ks. SYLWESTER MARCULA
Wszystko precyzyjnie przemyślano, by nie utrudniać życia okolicznych mieszkańców i nie zmieniać ich nawyków.
„Zrobiliśmy to też stopniowo, by mieszkańcy przyzwyczaili się do tego, że ten teren zostanie zamknięty. Zrobiliśmy przejście i mieszkańcy jeszcze mogą chodzić przez teren parafii, natomiast dookoła parafii zostało wykoszone dodatkowe przejście żeby Ci, którzy chodzili tutaj na spacery z dziećmi czy psami mogli z tego korzystać”
Proboszcz wypowiedział się także na temat zarzutu dotyczącego okaleczania zieleni wokół parafii:
„Widziałem zdjęcia, które zostały opublikowane. Szkoda, że zostały opublikowane dopiero teraz, a nie na początku prac, które podjęliśmy. My ogradzając teren zabezpieczyliśmy drzewa, które były użytkowane przez nas. Ktoś celowo powyciągał te zabezpieczenia i poczekał by zrobić zdjęcia”
„Spotykamy się tutaj z takim działaniem: początkowo nachalnym niszczeniem tego, co jest własnością kościoła poprzez ogrodzenie, słupki geodezyjne, które były przy krzyżu.” – dodaje
Ksiądz proboszcz ponadto dodaje, że obecnie specyfika działań wymierzonych przeciw kościołowi, się zmieniła:
„Teraz te działania zmieniły się. Są bardziej podjazdowe, czyli właśnie cały czas spotykamy się z tym, że są na nas donosy składane, robi się zdjęcia, manipuluje się nimi żeby rzeczywiście osiągnąć to, co ktoś zamierzył”
Proboszcz twierdzi, że wszystkie drzewa znajdujące się na terenie odpowiednio zabezpieczono.
„My tutaj wyznaczając teren zrobiliśmy wszystko by drzewa nie były okaleczane. Zresztą te drzewa w większości są to samosiejki i one, gdy rozpocznie się budowa i tak będą musiały być usunięte. Tak wynika z prawa budowlanego. Potem się robi nasadzenia i mamy tego świadomość. „
Ksiądz proboszcz Sylwester Marcula jasno stwierdza, iż te drzewa, które będą mogły zostać, pozostaną na terenie kościoła bez zmian.
„Te drzewa które będzie można zostawić, nie będą przeszkadzały w budowie to oczywiście zostaną”
W okolicy są bloki. Kiedyś było pełno drzew. Już ich nie ma
Ksiądz zauważa, iż w okolicy terenu parafii znajdują się bloki mieszkalne. Wcześniej tam również znajdowały się drzewa a teraz już ich nie ma.
„Powstało tu wiele bloków. W tych wszystkich miejscach były drzewa i widzimy, że ich nie ma. I nikt wtedy nie protestował, nie robił z tego problemu”
Po czym dodaje z lekkim zawodem:
„Mam takie wrażenie, że kościół jest w takiej pozycji pokrzywdzonej i co byśmy nie zrobili, to będzie źle”
Budowa kościoła już trwa? Nic bardziej mylnego
Radny Słowik zarzuca także, iż wszystkie prace, które się dzieją są na terenie placu budowlanego.
Ksiądz odpowiedział nam na pytanie czy już toczy się budowa:
„No nie. W tej chwili właśnie grodzimy ten plac po to, żeby przygotować wszystko do budowy. natomiast nie mamy nawet jeszcze projektu kościoła, więc nie jest to żaden plac budowy. Mamy namiot, w którym się spotykamy, mamy altanę i to wszystko, więc w tej chwili nie możemy mówić o żadnym placu budowy”
Całość naszej rozmowy z księdzem Sylwestrem Marculą proboszczem parafii bł. ks. Jerzego Popiełuszki w poniższym materiale.
POLECAMY TAKŻE



















