Kilka dni temu pisaliśmy o sprawie niezabezpieczonych studni odwadniających na linii kolejowej ze Szczecina do Polic. Mężczyzna spacerujący z psem usłyszał wołające o pomoc dziecko. O sprawie poinformowaliśmy PKP PLK, które odpowiada za trwającą tam inwestycję budowy torowiska.
Bartosz Pietrzykowski z zespołu prasowego PKP PLK SA informuje:
Studnie odwodnieniowe na placu budowy SKM (linia 406 – przyp.red.) zostały zabezpieczone przez wykonawcę, przed dostępem osób postronnych. Sytuacja, do której doszło, spowodowana była kradzieżą pokryw zabezpieczających.
Ponadto przypominamy, że tereny kolejowe są miejscem, po którym poruszać się mogą tylko do tego uprawnieni pracownicy. Osoby zatrzymane na nielegalnym przechodzeniu przez tory lub korzystające bez uprawnienia z infrastruktury kolejowej narażają się na mandat.
Aby uświadamiać dzieci i młodzież o bezpiecznym zachowaniu na terenach kolejowych PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. m.in. udostępniły cztery różne gry edukacyjne.
Sprawa wydaje się oczywista. Jednak jak wiemy, dzieci mają różne pomysły. Przypomnijmy – toru kolejowego przy studniach nie ma, bo został rozebrany. Teren wokół nie był w żaden sposób zabezpieczony.
Co zaś tyczy się postępowań mandatowych, to mamy dwa różne stanowiska dotyczące przechodzenia przez torowisko. Jedno PKP PLK SA, a drugie SKM, która na swoich stronach, 15 czerwca prosiła o wskazanie dzikich przejść przez tory:
Więcej pociągów to także większe zagrożenie dla osób, które dziś przechodzą przez tory w miejscach do tego nie przewidzianych (…). Nie chcemy jednak blokować tych przejść, a w miarę możliwości ucywilizować. Dlatego prosimy – pomóżcie. Wskażcie nam …
To w końcu jest zabronione, czy nie jest?



















