Podczas czyszczenia radiowozu po transporcie delikwenta w „klasie B” strażników miejskich spotkała dość nieoczekiwana sytuacja. Miało to miejsce w dniu 13 maja w okolicach myjni przy ul. Staszica.
Łapać złodzieja
Strażniczka miejska z Referatu Ruchu Drogowego wraz z aplikantem dokonywali tej rutynowej czynności, ale absolutnie koniecznej, zwłaszcza po przewożeniu pasażerów w klasie B (nietrzeźwi, bezdomni). Radiowóz musi być umyty i zdezynfekowany przed podjęciem służby.
Nagle zauważyli, że w ich kierunku biegnie jakaś kobieta krzycząc „złodziej!”. Goniła mężczyznę, który w trakcie ucieczki porzucił jakiś karton. Strażnicy natychmiast porzucili swoje zajęcie i rzucili się w pościg za uciekinierem. Dogonili go dosyć szybko.
Po ujęciu mężczyzny okazało się, że ukradł on karton kawy ziarnistej z pobliskiego dyskontu. Mężczyzna ów jest znany ochroniarzom i kasjerkom z tego sklepu jako stały bywalec. Tym razem postanowił nie płacić za zakupy…
Smakosza kradzionej kawy Strażnicy Miejscy przekazali wezwanym na miejsce policjantom, którzy przeprowadzili dalsze czynności.
Polecamy także:
Remontowy bałagan w mieście, czy ktoś to ogarnia?
Śmiertelny wypadek na przejeździe kolejowym w Zdunowie
Czy terapie za 9 milionów złotych to jedyny sposób na walkę z SMA?



















