Od wczoraj od godziny siedemnastej do dzisiaj do godziny ósmej rano wpłynęły 372 zgłoszenia o podtopieniach, zalaniach, połamanych czy też przewróconych drzewach i konarach. Ostatecznie o 3 w nocy wydano polecenie, by do pomocy wysłać Wojska Obrony Terytorialnej (WOT).
Blisko stu żołnierzy WOT obecnie wspiera strażaków w walce z wodą. Jak informuje Marcin Górka, rzecznik prasowy 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej:
Działamy wszędzie, gdzie zadysponuje nas Straż Pożarna. To komendant Straży Pożarnej dowodzi akcją i on dysponuje ludźmi tam, gdzie w danym momencie potrzeba pomocy.
W rozmowie z naszą redakcją Marcin Górka powiedział:
Jak informuje Straż Pożarna, zgłoszenia ciągle napływają i trudno mówić o normalizowaniu sytuacji.
Oprócz powodzi musimy również wykonywać normalne swoje działania, kolizje, wypadki, pożary itp. To za każdym razem jest odciągnięcie ludzi od działań przy powodzi. Ogrom zgłoszeń i inne zdarzenia powodują, że wydłuża się czas oczekiwania na pomoc. Podkreślamy, że w pierwszej kolejności pomagamy mieszkańcom w domostwach, piwnice, garaże – czyli ratujemy mienie. Pozostałe miejsca muszą poczekać. Opady mają już słabnąć, jeżeli potwierdzą się te zapowiedzi, łatwiej będzie zapanować nad żywiołem.

fot. DWOT
Polecamy także:
Szczecin: „Jak nie rozkopane, to zalane”. Dramatyczna sytuacja po ulewach
Szczecin: Największa katastrofa meteorologiczna od 40 lat! Miasto tonie
Szczecin: Małgorzata Jacyna-Witt – Geblewicz „nanitrasił” i teraz oczekujemy dymisji



















