We wtorek gościem Beaty Lubeckiej w Radiu Zet był były prezydent Lech Wałęsa. Został do programu zaproszony z okazji rocznicy podpisania porozumień sierpniowych, która przypada właśnie w ten dzień. Podczas rozmowy przyrównał funkcjonariuszy straży granicznej ochraniających granicę polsko-białoruską z hitlerowcami.
Lech Wałęsa podczas rozmowy z redaktor Lubecką był pytane o bieżące wydarzenia, które mają miejsce w kraju. Jednym z tematów była sytuacja na polsko-białoruskiej granicy.
Były prezydent nie przebierał w słowach, oceniając działania polskiego rządu i Straży Granicznej. Redaktor Lubecka zapytała go wówczas o słowa Władysława Frasyniuka, który mówił, że Straż Graniczna to „wataha psów, śmieci”. Przypominamy iż Lech Wałęsa nie tylko bronił wypowiedzi Frasyniuka, ale także bił mu brawo.
Wałęsa skomentował to następująco:
„Frasyniuk powiedział na tyle, na ile mu intelekt pozwala, na skróty, że jemu się to nie podoba. (…). Ja bym w trochę innych słowach to ubrał, ale powiedział to, co należało powiedzieć”– mówił Wałęsa.
Na te słowa redaktor Lubecka odparła:
„Ale funkcjonariusze wykonują swoją pracę”
Na to były prezydent zadał kuriozalne pytanie:
„To hitlerowcy też wykonywali rozkazy, i co?”
Z takim przedstawieniem sprawy nie zgodziła się prowadząca, wskazując, że to nieadekwatne porównanie. Na to Wałęsa odparł:
„To tak samo rozkaz, więc zastanówmy się: jakie rozkazy można przyjmować (…)” – powiedział Wałęsa
Wówczas Lubecka oznajmiła iż to nie to samo gdyż hitlerowcy mordowali ludzi. Te słowa od razu spotkały się z ripostą byłej głowy państwa:
„Zaraz, zaraz, a czy tu nie dojdzie do morderstwa? Poczekajmy jeszcze trochę. Ja przewiduję, że dojdzie. No i co wtedy powiemy? Rozkazy wykonywaliśmy?” – skwitował Wałęsa.


















