28 czerwca na stronie Rady Osiedla Krzekowo-Bezrzecze opublikowano film z niebezpiecznego zdarzenia w który sekundy zdecydowały o tym, że młody mężczyzna dotarł cało do domu. Film szybko obiegł szczecińskie portale. Pod nim wywiązała się też dyskusja o bezpieczeństwie a w zasadzie jego braku na ulicy Żyznej. W tej sprawie interpelację złożył radny Matecki.
Ulica Żyzna na tym odcinku drogi ma 3 metry szerokości, zero pobocza i chodnika. Po tej drodze do Skweru Misia Wojtka jak i przystanków komunikacji miejskiej codziennie przechodzą setki osób. Dzieci, matki z wózkami, mieszkańcy, działkowicze. Jak informują praktycznie codziennie spotykają się z pędzącymi wariatami.
Sytuacja jest naprawdę trudna i wymaga natychmiastowej interwencji. Jednak z miasta nie płyną dobre informacje w tej materii. Po za oburzeniem zaistniałą sytuacją przedstawioną w materiale filmowym, szybkich działań nie ma co oczekiwać.
Miasto najpierw musi znaleźć i zabezpieczyć środki na plany. Dopiero wtedy jak czytamy w odpowiedzi jakiej udzieliła Anna Szotkowska – Zastępca Prezydenta
w pierwszej kolejności zlecone zostanie zamówienie na opracowanie projektu budowlano – wykonawczego dla realizacji zamierzenia inwestycyjnego przebudowy ulicy, z uwagi na niewystarczającą szerokość pasa drogowego ul. Żyznej, dla realizacji jej przebudowy, wraz z budową jednostronnego chodnika, zgodnie z przyjętą koncepcją, niezbędne jest przeprowadzenie wykupu powierzchni terenów przyległych do drogi.
Czyli sprawa wygląda na kilkuletnie działanie. Czy musi dojść do tragedii by zaczęto myśleć w sprawach tak ważnych jak bezpieczeństwo pieszych? Dlaczego wydaje się zgody na sprzedaż działek, nie zabezpieczając od razu wyodrębnionego pasa drogowego z chodnikiem?
Czas najwyższy zmienić procedury w mieście by nie dochodziło do takich absurdów jak w sytuacji ul. Żyznej w Szczecinie.
Polecamy także:
Świnoujście: Zmarł Dariusz Ryżczak, pomysłodawca „wściekłego psa”
Szczecin: 75. lat Urzędu Morskiego w Szczecinie




















