Straż Miejska zapowiada kontrole w zamkniętych przestrzeniach publicznych, takich jak centra handlowe, tramwaje czy autobusy. Ukarani zostaną też rodzice, którzy nie zakładają maseczek dzieciom powyżej 4. roku życia?
Kontrole w miejscach publicznych
Straż Miejska zapowiedziała, że znów będzie prowadziła wyrywkowe kontrole pod kątem realizacji nakazu zasłaniania ust i nosa. Od dłuższego czasu nie stosowano już takich praktyk, jednak uznano, że jest to uzasadnione okolicznościami.
„Przed nami czwarta fala epidemii koronawirusa. Niestety, mimo wielu apeli, spotów informacyjnych obowiązek zasłaniania nosa i ust jest bagatelizowany przez mieszkańców” – mówi rzecznik prasowy Straży Miejskiej Joanna Wojtach. Jednocześnie podkreśla, że na początku obowiązywania przepisów obywatele raczej stosowali się do obowiązku, a dopiero teraz można zaobserwować rozluźnienie w tej kwestii.
Kontrole będą odbywać się w zamkniętych przestrzeniach publicznych. Strażnicy miejscy sprawdzą nie tylko czy mieszkańcy noszą maski, ale też czy zakładają je w odpowiedni sposób. Joanna Wojtach przypomina, że twarz należy zasłaniać maskami medycznymi lub szytymi, nie zaś chustami, szalikami czy innymi częściami odzieży. Mandat może zostać nałożony również na osoby, które mają maskę np. zsuniętą na brodę.
Dzieci też dostaną mandat?
Rzeczniczka Straży Miejskiej wyjaśnia, że obowiązek dotyczy nie tylko dorosłych, ale również dzieci powyżej 4. roku życia.
„Ponowne kontrole przeprowadzane w środkach transportu publicznego wykazały, iż dzieci i młodzież podróżujące autobusami i tramwajami do i ze szkół kompletnie ignoruje obowiązujące przepisy” – mówi Joanna Wojtach.
Już dzisiaj udzielono kilkanaście pouczeń osobom, które nie nie zasłaniały ust i nosa. Rzeczniczka podkreśliła, że kolejne kontrole mogą zakończyć się nałożeniem mandatu do 500 zł.
Polecamy także:
- Świnoujście: Chcą by tunel pod Świną nosił imię Stanisława Możejki
- Szczecin: Uciekająca pinezka z ronda w Zdrojach



















