Do ogromnej tragedii doszło w środę w Szczecinie. Roztargniona matka zostawiła swoje 18-miesięczne dziecko na kilka godzin w samochodzie podczas upalnego dnia i poszła do pracy. Służby przeprowadziły reanimację, jednak dziecka nie udało się uratować.
38-latka zawiozła rano do przedszkola swoje starsze dziecko, po czym poszła do pracy, zostawiając w aucie 1,5-rocznego syna. Kobieta prawdopodobnie zapomniała zawieźć chłopca do żłobka. Po godzinie 17:00 udała się do placówki, jednak jej dziecka tam nie było…
Okazało się, że pozostało ono na tylnym siedzeniu pojazdu i spędziło w upalny dzień w zamkniętym aucie kilka godzin. Niestety mimo przeprowadzonej akcji ratowniczej, chłopca nie udało się uratować.
Samochód pozostawiony na słońcu w lecie jest śmiertelną puszką. Policja od lat przypomina, aby nie zostawiać w aucie dzieci, gdyż nawet kilkanaście minut może doprowadzić do tragedii. W upalne dni temperatura wewnątrz pojazdu może w kilka chwil przekroczyć 50 stopni Celsjusza. Służby zaznaczają: jeżeli napotkamy na swojej drodze dziecko lub zwierzę uwięzione w samochodzie przebywającym w słońcu, mamy prawo zbić szybę.
POLECAMY TAKŻE:
Nie tylko Szczecin, Stargard również doczeka się północnej obwodnicy
Kamień Pomorski: Zginęło 14-miesięczne dziecko. Właściciel budynku stanie przed sądem



















