Julia, córeczka Aleksandry i Lucjana ze Stargardu, urodziła się w sierpniu 2019 roku jako zdrowe dziecko. Otrzymała 10 punktów w skali Apgar. W wieku zaledwie 3 miesięcy Jej Mama zauważyła, że nie trzyma stabilnie główki. Pediatra, zdaniem rodziców, nie zaobserwowała żadnych niepokojących zmian u dziecka.
Ja jednak wiedziałam, że coś jest nie tak – pisze Mama Julii, Aleksandra. Julia wcale nie obracała się na boki. Ma problem z poruszaniem się. Neurolog jeden czy drugi powiedział: „Zero badań, tylko rehabilitacja”. Niestety przez pandemię zostaliśmy przyblokowani.
Na stronie zrzutka.pl Rodzice Julki napisali:
Po skończonym roczku Julcia dostała napady padaczkowe. Po badaniach (rezonans i EEG) stwierdzono padaczkę uogólnioną. Julcia źle reaguje na leki, stała się słaba, ataki i zawieszki występują po 10-15 razy dziennie. Rozwój Julii stanął w miejscu (nie siedzi samodzielnie, nie wstaje, nie chodzi)
Szpital w Szczecinie, w Gdańsku do tego prywatna rehabilitacja, bo oczywiście na NFZ wszystko dzieje się krótkookresowo. Nasza pociecha musi być notorycznie rehabilitowana. Musimy wyjeżdżać na prywatne turnusy i zrobić kolejne badania genetyczne, które niestety nie są refundowane…
W tej sytuacji jesteśmy zmuszeni prosić każdego z osobna o pomoc.
LINK do zrzutki – KLIKNIJ TUTAJ


















