PGE Spójnia „skonsumowała słodkie pierniki”. Przeciwnikiem Spójni była drużyna Polskiego Cukru z Torunia która musiała uznać wyższość drużyny ze Stargardu.
Emocji w ostatnim spotkaniu PGE Spójni, która pokonała torunian 86-79 było naprawdę sporo. Przewaga co chwilę zmieniała strony na tablicy. Po spokojnym i wyrównanym początku PGE Spójnia zaczęła się rozpędzać. Nick Faust i Jay Threatt zaczęli aktywnie punktować i już po 10 minutach meczu PGE spójnia uzyskała sporą przewagę 22:15.
Początek kolejnej kwarty w ekipie Spójni również należał do Fausta I co najważniejsze zespół dotrzymywał mu tempa. W trzeciej kwarcie „piernikom” udało się wykorzystać lekkie zmęczenie Spójni, ale w ostatniej wrócili do formy i wygrali spotkanie.
Wygląda na to, że trener Marek Łukomski znalazł sposób na zespół. Miejmy nadzieję, że to początek dobrej passy. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 86:79.
Najlepszym strzelcem gospodarzy był Nick Faust z 23 punktami i 6 zbiórkami. W ekipie gości wyróżniał się Donovan Jackson z 20 punktami i 2 zbiórkami.
PGE Spójnia Stargard – Polski Cukier Toruń 86:79 (22:15, 25:17, 13:28, 26:19)
PGE Spójnia: Faust 23 (trzy razy za 3 pkt), Threatt 18 (1), Kostrzewski 15 (2), Steele 15 (2), Cowels III 8 (1), Gudul 5 (1), Han 2, Grudziński, Szmit
W tabeli jest na ósmym miejscu. Ma dziesięć zwycięstw i dwanaście porażek. Kolejne spotkanie rozegra 30 stycznia w Bydgoszczy z Astorią.


















