Z problemem dzików, które plądrują osiedlowe śmietniki boryka się wiele miast w Polsce. W Szczecinie coraz częściej słyszy się alarmujące informacje o tym, że dziki zupełnie swobodnie czują się w mieście. Wychodzą na żer w dzień strasząc w ten sposób okolicznych mieszkańców. Tak było dzisiaj (29 stycznia), nieopodal wieżowców przy ulicy Ofiar Oświęcimia.
Szczecin: Plaga dzików przy ulicy Ofiar Oświęcimia
Rano strach wyjść na ulicę, do sklepu – powiedziała nam p. Beata, która zadzwoniła na redakcyjny telefon. Od kilku miesięcy dziki swobodnie sobie żerują wokół naszych budynków. Boję się wyjść ze swoim psem, by dziki nie zaatakowały psa czy też mnie.
Zdaniem naszej Czytelniczki dzieje się tak już od kilku miesięcy. Dziki nie niepokojone, chodzą między budynkami w poszukiwaniu jedzenia.
Przecież rano matki z dziećmi wychodzą do szkoły – dodaje p. Beata. Strach pomyśleć co może się wydarzyć gdy na drodze spotkają stado dzików. Czy nikt w mieście nie może się zająć tą sprawą?
Jedną z przyczyn masowego pojawienia się dzików na osiedlach, jest dość łagodna zima. Zwierzęta zamiast chować się w lesie, szukają pożywienia na działkach i w pobliżu osiedli, gdzie żywią się tym co znajdą w ziemi lub w śmietnikach. Dotyczy to szczególnie osiedli, które zlokalizowane są niedaleko lasów. Aktywność dzików jest tutaj dużo bardziej zauważalna. Jednak od jakiegoś czasu dziki pojawiają się również w miejscach oddalonych od lasów miejskich. Przykład rejonu pomiędzy ulicami Ofiar Oświęcimia, Cyryla i Metodego oraz Kazimierza Królewicza, jest tego dowodem.
Polecamy także: Turniej Ligi Mistrzyń w Policach
Dziki mogą być niebezpieczne

Spotkanie z plagą dzików może okazać się niebezpieczne, zwłaszcza gdy na drodze pojawi się locha z młodymi, która może być agresywna. Chociaż nie brakuje też osób, które uważają, że dziki nie są niebezpieczne dla ludzi. Wielu mieszkańców dokarmia dziki, powodując w ten sposób zwiększenie liczby dzików na osiedlach
Od jakiegoś czasu dziki pojawiają się na Niebuszewie w rejonie Ofiar Oświęcimia, Cyryla i Metodego, Kazimierza Królewicza – powiedział nam jeden z mieszkańców osiedla. Trawniki są zniszczone, zorane. Widziałem jak wiele osób wyrzuca chleb, który przyciąga tu dziki. Poniekąd sami sobie jesteśmy też winni, że zwierząt jest coraz więcej.
Wśród dzików obserwowany jest co raz bardziej proces zmiany trybu życia na dzienny. Powodem tego jest bezmyślne dokarmianie. Wiele osób, widząc głodne zwierzę, daje mu jedzenie nie zdając sobie przy tym sprawy z tego, że następnego dnia sytuacja może się powtórzyć. Zwierzęta szybko przyzwyczajają się do tego, że ten sposób zdobywania pożywienia jest łatwiejszy i o wiele bardziej skuteczny. Kolejne pokolenia uczą się przez to żebrania o pokarm. Opuszczają las, aby zamieszkać w okolicach siedzib ludzkich.
Polecamy także: Niezwykłe obrazy na ścianach świnoujskich basenów
Jak się zachować spotykając dzika
Dzik w mieście stanowi zagrożenie podobne do tego jak spotkamy go w lesie. Należy pamiętać, że nawet jeśli dzik jest już oswojony, to wciąż pozostaje niebezpiecznym zwierzęciem i nieprzewidywalnym. Nie wolno więc do niego podchodzić, głaskać, karmić z ręki. Najlepiej zawiadomić odpowiednie służby.
Polecamy także:
Szczecin: Raport NIK. TIRy dewastują miasto z cichym przyzwoleniem urzędników
RDLP: Orientering – wspólna zabawa dla całej rodziny
Nowa droga rowerowa między Trzcińskiem, a Myśliborzem



















