Przyklejali się do drzwi i przykuwali do płotu. Wczorajsza blokada Placu Grunwaldzkiego nie była odosobnionym przypadkiem, bo podobne sytuacje miały miejsce w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie czy Toruniu. Aktywiści zapowiadają kolejne utrudnienia.
Extinction Rebelion to ruch opisujący sam siebie jako apolityczny i bezkonfliktowy, którego działalność oparta jest na akcjach obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ich pokojowe happeningi jednak nie raz utrudniały życie innym. We wrześniu 2019 roku przykuli się do studzienek i konstrukcji w kształcie kuli ziemskiej, czym na kilka godzin zablokowali warszawskie rondo de Gaulle’a. Rok później przez długi czas utrudniali ruch w okolicy ulicy Świętokrzyskiej.
To jednak nic w porównaniu z ich brytyjskimi prekursorami, którzy – dysponując większymi siłami – w listopadzie 2018 roku zablokowali w Londynie 5 mostów, a w kwietniu 2019 roku sparaliżowali ruch w 4 ważnych punktach, w tym plac przed parlamentem. Szwajcarscy aktywiści we wrześniu 2019 roku wpadli nawet na pomysł zabarwienia wody w rzece i dryfowaniu w niej do góry brzuchami.
Czwartkowe bunty aktywistów
W czwartkowy poranek na warszawskim Moście Poniatowskiego pojawił się samotny mężczyzna trzymający karton z napisem: „Jestem przerażony że będę mógł zabić za wodę w wojnie klimatycznej”. Niedługo potem stwarzający zagrożenie w ruchu drogowym aktywista został przeniesiony na chodnik przez funkcjonariuszy Policji. Jak podaje Gazeta Wyborcza, jest to Łukasz Stanek, który niedawno brał udział w demonstracjach Strajku Kobiet i został zatrzymany po wtargnięciu do Trybunału Konstytucyjnego.
Mężczyzna z takim transparentem blokuje jeden pas jezdni na Moście Poniatowskiego. Kierowcy mijają go drugim pasem. Więcej na @gazeta_wyborcza pic.twitter.com/2fd3rBG96u
— Dawid Krawczyk (@DJKrawczyk) February 25, 2021
Jednoosobowy bunt był początkiem innych akcji na terenie kraju. W Warszawie jedna z młodych aktywistek przykleiła się do obrotowych drzwi sejmowego gmachu, w Toruniu kilka osób przykuło się do płotu siedziby Radia Maryja, a w Poznaniu ogłoszono strajk głodowy. Zapowiadane są dalsze protesty.
Stoi nadal … pic.twitter.com/o0zYlhq8se
— Edyta Kazikowska (@ekazikowska) February 25, 2021
24 listopada ubiegłego roku ruch Extinction Rebellion zażądał utworzenia przez rząd ogólnopolskiego klimatycznego panelu obywatelskiego w terminie do 3 miesięcy. Do tej pory utworzono jedynie panele lokalne, co – w opinii aktywistów – nie wystarcza. W związku z upływem terminu na spełnienie żądań postanowiono zorganizować protesty.
Polecamy także:
- Oskarżył Komendę o morderstwo. Prokurator trafił do więzienia
- Młodzi Polacy wyjechali do pracy. Na miejscu wycięto im organy



















