Czwarta fala COVID-19 przed nami? Akrualnie liczba nowych zakażeń w zestawieniu z ich liczbą jeszcze sprzed pół roku jest wręcz marginalna. W poniedziałek ministerstwo zdrowia poinformowało o zaledwie 44 przypadkach w całym kraju. W dodatku ostatniej doby nie zmarła żadna osoba. Co jednak w sprawie nawrotu zachorowań mówią specjaliści?
Czwarta fala COVID-19 przed nami?
W mediach coraz głośniej mówi się na temat czwartej fali pandemii COVID-19. Czy grozi nam ponowny scenariusz ze sporą liczbą dziennych zachorowań oraz niestety także zgonów? Na ten temat wypowiedziała się wirusolog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska. Wygląda na to, że nowy wzrost zakażeń może nastąpić szybciej niż to wcześniej zakładano. Ma to mieć miejsce już w połowie sierpnia, a nie jak wcześniej przewidywano – we wrześniu lub październiku.
– Czwarta fala epidemii koronawirusa rozpocznie się w Polsce już w połowie sierpnia, a nie, jak przewidywano wcześniej, dopiero we wrześniu czy październiku – przewiduje wirusolog
– Czwarta fala nie puka do naszych drzwi. One zostały już lekko uchylone – mówi w rozmowie z Radiem ZET profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska.
– To, co dzieje się z wariantem Delta w Europie, pokazuje, że to jest tylko kwestia czasu, kiedy i u nas lawinowo będzie przybywać nowych zakażeń – dodaje.
Profesor odniosła się także do ozdrowieńców.
– Ozdrowieńcom wystarczy nawet jedna dawka szczepionki, żeby podnieść poziom przeciwciał – uważa prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.
Źródło: Radio Zet



















