W Szczecinie jedną z głównych organizatorek Strajku Kobiet była Dagmara. Ochoczo zachęcała mieszkańców miasta, aby w czasie kolejnych fali pandemicznych zachorowań wychodzili na ulice i protestowali. Po kilku manifestacjach, uczestniczki zawiedzione upolitycznieniem protestów, topniały niczym sondaże Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w minionych wyborach prezydenckich. W końcu na protesty zaczęli przychodzić głównie działacze lewicowych organizacji, w tym właśnie Dagmara. Komentowano, że na protestach jest więcej lewicowych organizacji niż samych uczestników.
Aktywistka szukała kolejnych dróg, w których swój aktywizm może wykazać, wzięła nawet udział w konkursie Osobowości Roku 2020 Głosu Szczecińskiego, gdzie aby wygrać wystarczy wysłać jak najwięcej płatnych smsów. Konkurs organizowany jest przez Polska Press w całym kraju i powszechną praktyką jest to, że osoby o atencyjnych skłonnościach same wysyłają na siebie setki, jak nie tysiące smsów, aby później podziękować ludziom za oddane głosy. Taka abstrakcja.
„Nie spotkały nas większe nieprzyjemności”
Tym razem Dagmara chciała zabłysnąć w inny sposób. Postanowiła urządzić manifestację podczas Mszy Świętej w par. Jana Chrzciciela. „Poszliśmy dzisiaj do kościoła na mszę. Ubrałam na siebie tęczę, Andrea wzięła swoją tęczową torbę, zrobiłyśmy transparent z napisem „Jesteśmy ludźmi. Nie wykluczajcie nas” i usiadłyśmy w ławce, będąc po prostu sobą” – pisze na Facebooku. Zapewne po prowokacji spodziewała się przemocy, agresji i wyzwisk, aby móc je nagrać i zrobić tym zasięg w sieci. Niestety – ani wierni, ani ksiądz nie przejęli się aktywistami.

„Przesiedzieliśmy na całej mszy – ja, Andrea Strauss, Maks Laskowski oraz mój tata. […] Nie spotkały nas żadne większe nieprzyjemności. Kilka osób spojrzało się krzywo, kilka powiedziało coś w stylu „nikt Was nie wyklucza, dajcie sobie spokój”, „ciagle musimy Was oglądać, już do znudzenia”. To było do zniesienia. Baliśmy się, że będzie dużo gorzej. – pisze aktywistka i stwierdza, ze „takie akcje są bardzo ważne”.
Nasza redakcja zachęca Panią Dagmarę do częstszego uczestnictwa we Mszy Świętej, a może nawet do skorzystania z Sakramentu pokuty i pojednania.



















