„To jest nie do pomyślenia”, „Powinien się podać do dymisji”. Zapytaliśmy Szczecinian, co sądzą o zachowaniu marszałka Geblewicza, który doprowadził do kolizji i odjechał z miejsca zdarzenia.
Kolizja spowodowana przez marszałka Geblewicza
Nagranie z Olgierdem Geblewiczem w roli głównej obiegło Internet kilka dni temu. Film opublikowany przez profil „Buractwo Drogowe Powiat Goleniów” przedstawia niebezpieczną sytuację na drodze S3 w pobliżu Klinisk Wielkich.
Na początku widać jak jeden tir wyprzeda drugiego po czym wraca na prawy pas. W tym momencie wjeżdża przed niego rozpędzona skoda, która niemal od razu gwałtownie hamuje. Kierowca tira nie ma szans na zatrzymanie pojazdu i uderza w samochód. Wtedy z osobówki wysiada nie kto inny, jak sam marszałek województwa zachodniopomorskiego.
O zdarzeniu została powiadomiona policja. Gdy jednak funkcjonariusze przybyli na miejsce – marszałka Geblewicza już tam nie było.
Szczecinianie o zdarzeniu
Nasz reporter zapytał Szczecinian, co sądzą o zachowaniu Olgierda Geblewicza. Wszyscy byli jednomyślni i negatywnie ocenili takie postępowanie.
„Jest to osoba publiczna, powinna się zachowywać jak należy, a nie robić sobie co się chce (…) Ale jemu wszystko wolno” – mówi jedna z pytanych osób.
„Sama ucieczka z miejsca wypadku to jest coś nie do pomyślenia, a tym bardziej takie stanowisko do czegoś zobowiązuje” – komentuje inny rozmówca.
Kolejny z przechodniów określił marszałka „typowym pisowcem”, na co nasz reporter zwrócił uwagę, że Olgierd Geblewicz jest związany z Koalicją Obywatelską.
„Nie szkodzi” – odpowiedział mężczyzna.
„Doszliśmy już chyba do etapu, w którym ludzie nie odróżniają PiS-u od Platformy. Jedni i drudzy dali się ludziom we znaki” – komentuje tę wypowiedź jedna z naszych Czytelniczek.
Polecamy także:
- Stargard: W soboty, 3. i 10. lipca szczepienia w parku
- Chojna: Współpraca z Lasami popłaca. 2,5 mln dla Chojny



















