Kacper Kozłowski, wchodząc na murawę w 55. minucie meczu z Hiszpanią stał się najmłodszym piłkarzem w historii mistrzostw Europy. Wychowanek Pogoni zaliczył w dodatku całkiem dobry występ. Pomocnik zagrał przede wszystkim bez żadnej tremy i to z rywalem z najwyższej półki. Z kolei już po spotkaniu 17-latek oznajmił swój niedosyt z powodu ostatecznego rezultatu.
Kacper Kozłowski o meczu z Hiszpanią
Polska w ostatnią sobotę ostatecznie zremisowała z faworyzowaną Hiszpanią 1-1. Dla gospodarzy gola zdobył Alvaro Morata. Z kolei dla naszej reprezentacji trafienie zaliczył Robert Lewandowski. Remis w tej sytuacji umożliwia naszej reprezentacji dalszą walkę o awans do kolejnej rundy turnieju. Jednak, aby do tego doszło podopieczni Paulo Sousy muszą pokonać Szwedów.
Po spotkaniu z Hiszpanami głos zabrał Kacper Kozłowski. Pomocnik Portowców nie krył lekkiego niedosytu z powodu ostatecznego wyniku spotkania.
– Ten punkt jest dosyć istotny, ale chcieliśmy wygrać ten mecz i ja bardziej skupiałbym się na tym, że mogliśmy zdobyć trzy punkty – mówił Kacper Kozłowski.
Młody piłkarz był pytany także o zadania, jakie powierzył mu selekcjoner.
– Próbowałem wchodzić w pojedynki, grać nawet jeden na dwóch i czasami się udawało – komentował 17-latek.
Najbliższe spotkanie reprezentacji Polski odbędzie się w środę (23.06). Rywalem podopiecznych Paulo Sousy będą Szwedzi. Od wyniku spotkania zależy, czy nasza drużyna przejdzie do następnej rundy turnieju. W tej konfrontacji każdy inny wynik niż wygrana będzie oznaczał koniec rywalizacji Polaków na Euro 2020.
Źródło: wp
Polecamy także:
- Pogoń Szczecin mistrzem Polski Juniorów – radości nie ma końca
- Pierwsze pociągi pojechały przez Skolwin do Polic


















