Koszalin: Brutalnie zadźgał 16 letniego kolegę. Za kratami spędzi 15 lat!

0
16 letniego
fot. pixabay.com

Zakończył się proces 19 letniego Adriana W. z Kołobrzegu. Sąd Okręgowy w Koszalinie orzekł wyrok 15 lat więzienia za zabójstwo kolegi, 16 letniego Sebastiana J. Wyrok jest nieprawomocny

15 lat to dość dużo, natomiast oskarżony był sądzony jak dorosły, choć w chwili popełniania zbrodni był niepełnoletni.

W akcie oskarżenia podano iż, 16 grudnia 2019 r. na klatce schodowej bloku w Kołobrzegu, Adrian W. kilkakrotnie ugodził go nożem – m.in. w szyję, głowę, brzuch i rękę, kolegę.

16-latek zmarł na miejscu.

Według prokuratury, Adrian W. działał w zamiarze bezpośrednim. W chwili popełniania czynu był niepełnoletni, miał 17 lat. Za owy czyn sądzony był jednak jak dorosły.

We wtorek przewodniczący dwuosobowego składu orzekającego Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Robert Mąka wydał wyrok.

Sąd skazał 19 latka na karę 15 lat więzienia. Przypominamy, iż za ten czyn oskarżonemu groziło do 25 lat więzienia.

Adrian W. będzie się mógł ubiegać o warunkowe zwolnienie dopiero po 12 latach pobytu w zakładzie karnym. Ponadto ma też zapłacić po 100 tys. zł zadośćuczynienia rodzicom nieżyjącego Sebastiana J.

Sąd natomiast zwolnił oskarżonego z kosztów sądowych i opłaty.

Wyrok nie jest prawomocny.

W uzasadnieniu wyroku podano, że okoliczności popełnienia czynu przez oskarżonego nie budziły wątpliwości. Na przebieg zdarzenia wskazał sam Adrian W. w swoich wyjaśnieniach. Przyznał się bowiem do popełnienia zbrodni, której opis przedstawiła także opinia biegłych z zakresu medycyny sądowej. W tej sytuacji sąd musiał pochylić się tylko nad kwestią kary.

Przewodniczący składu orzekającego, cytując art. 54 kk, zaznaczył, że sąd wymierzając karę nieletniemu i młodocianemu, kieruje się przede wszystkim tym, by sprawcę wychować.

Przy wydawaniu wyroku sąd wziął pod uwagę skruchę oskarżonego oraz opinię psychologiczną, która nie wskazała, by oskarżony nie poddał się procesowi resocjalizacji. Sędzia wskazał, że Adrian W. nie miał dotychczas „dobrych wzorców wychowawczych”.

„Starsi bracia w zakładach karnych, matka ich zostawiła” – zaznaczył.

Reasumując te wszystkie kwestie, sąd uznał iż kara 15 lat pozbawienia wolności jest najwyższą, jaką można było wymierzyć oskarżonemu.

Ojciec ofiary, wychodząc z sali rozpraw po usłyszeniu wyroku sądu, krzyknął do oskarżonego:

„Kołobrzeg czeka”

Dziennikarzom nie chciał wyjaśniać, co te słowa oznaczały i czy należy je traktować, jak groźbę. W jego ocenie, orzeczona kara jest zbyt łagodna.

Prokuratura decyzję o ewentualnej apelacji podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku. Obrońcy Adriana W. nie było na sali rozpraw.

Prokurator Iwona Pluta w mowie końcowej, które strony wygłosiły 7 października, wnosiła o najwyższy wymiar kary dla Adriana W. – 25 lat pozbawienia wolności. Wskazała, że planował zabójstwo i już wcześniej podejmował próby wyrządzenia krzywdy pokrzywdzonemu, co w jej ocenie stanowi okoliczność obciążającą. Ponadto biegli potwierdzili jego poczytalność.

Mecenas Bartosz Papucewicz prosił sąd o najniższy wymiar kary dla swojego klienta. Za zabójstwo to 8 lat więzienia. W jego ocenie ta sprawa miała „jakieś drugie dno”, „motyw, którego nie widzimy”. Wskazywał także na młody wiek Adriana W., jego traumatyczne przeżycia po tym, jak matka opuściła rodzinę oraz brak opieki ze strony ojca.

Oskarżony w sądzie przyznał się do zabójstwa. Jednak ani w śledztwie, ani podczas procesu, który rozpoczął się 8 września, nie wyjawił, co było głównym motywem zbrodni. Nie zrobił tego nawet po przerwie w rozprawie z 7 października, którą sąd zarządził w celu umożliwienia rozmowy obrońcy z oskarżonym. Wcześniej w korespondencji z adwokatem Bartoszem Papucewiczem, którą ten odczytał na sali rozpraw, miał napisać, że gdyby to zrobił, to stałby się „pośmiewiskiem całego Kołobrzegu”.

Na sali rozpraw Adrian W. żałował popełnionej zbrodni.

„To dla mnie ogromna tragedia. Przeżywam ją każdego dnia, na każdym kroku mam przed oczami to, co się stało. Nie mogę cofnąć czasu. Zabrałem rodzicom to, co najcenniejsze. Nienawidzę siebie za to, co zrobiłem. Nienawidzę siebie za to, jakim jestem człowiekiem. Przepraszam” – mówił oskarżony łamiącym się głosem na rozprawie 7 października.

POLECAMY TAKŻE

Skomentuj artykuł!
- Bezpłatna pomoc prawna -Bezpłatna Pomoc Prawna na Pomorzu Zachodnim

SKOMENTUJ:

Wpisz swój komentarz
Wpis swoje imię