Sporo zamieszania na dzisiejszej sesji zrobiło sterowane udzielanie głosu radnym. Teoretycznie intencją Przewodniczącej Rady Miasta było uporządkowanie przebiegu obrad, w konsekwencji kilku radnych zostało pozbawionych możliwości głosowania.
Przewodnicząca wyłączyła mikrofony radnym
Na początku sesji doszło do emocjonalnej polemiki między Radnymi na co Przewodnicząca RM zareagowała wyłączeniem mikrofonów radnym. Jednak nie było informacji o tym, że tak pozostanie przez całą sesję. Sprawa okazała się dużym problemem w momencie, gdy się wyszło na jaw, iż wskutek problemów technicznych z systemem do głosowania kilku radnych nie mogło zgłosić tego faktu słownie właśnie. Zanim został im udzielony głos upłynęły kolejne dwa głosowania i już ich głosy nie mogły zostać policzone.
Gdy prawnik RM oznajmiła, że nie ma możliwości zaliczenia głosowania głos zabrała radna Edyta Łongiewska-Wijas
Za każdym zabraniem głosu (a zgłaszałam się już chyba z trzykrotnie) wyświetla mi się taki komunikat „prowadzący nie zezwala uczestnikom na samodzielne wyłączenie wyciszenia” tak jak tutaj widać (pokazała ekran telefonu).
Milcz, głosuj, nie odpowiadaj nie zapytany, podnoś rękę
Sprowadzony przez panią poziom kultury obrad Rady Miasta do formatu szkoły, i to w dodatku jakby źle rozumianej dyscypliny, w jakiejś staroświeckiej szkole. Milcz, głosuj, nie odpowiadaj nie zapytany, podnoś rękę. A niby radnymi jesteśmy tutaj dzisiaj, a nie uczniami. A osoba prowadząca obrady nie występuje tu w roli nauczyciela. Ja naprawdę bardzo bym prosiła, żebyśmy nie byli pozbawiani prawa głosów i nie mogli się dobić ze swoim głosem do prawa wypowiedzi. To jest dla mnie niedopuszczalne, że ja chciałam zabrać głos i coś mówiłam i mojego głosu nie było słychać, gdy zgodnie z regulaminem się zgłosiłam. Bardzo proszę żeby wyeliminowano ten problem Dzisiaj nie wiem czy to jest usterka czy to jest intencja, ale to naprawdę nie przystoi żebyśmy tak pracowali dzisiaj – kontynuowała radna Edyta Łongiewska-Wijas
Przewodnicząca wyjaśniła, że chciała uporządkować przebieg sesji i ma nadzieję, iż już kolejne sesje będą się odbywały stacjonarnie dzięki czemu wszystkim będzie łatwiej.
A to, że jestem nauczycielem odbieram tylko jako atut. To wyłączanie mikrofonu ma sens.
Polecamy także:
Płoną trawy i łąki w których giną zwierzęta i ludzie
Będzie zmiana Konstytucji? Tego wymagają propozycje rządu
„Idź tam kwiaty złóż pod pomnikiem sowieckim”. Projekt PiS nie został włączony do obrad Rady Miasta




















