Nielegalny wjazd na budowę skończył się dewastacją chodnika i ulicy 

0
Budowa SKM budzi nieustanne emocje. Na placu budowy w Skolwinie, przed samym urlopem, pojawił się Prezydent Krzystek. Urlop najwyraźniej spędza wraz z ekipą Grupy Rataje, która niby pracuje na budowie. 

Niestety, jak na razie, przynajmniej na Skolwinie, Grupa Rataje czyni więcej szkód i bałaganu niż powierzonej jej pracy.  

Gdy rozbierali torowisko, koparkami na stalowych gąsienicach jeździli po skrzyżowaniu Stolarskiej i Stołczyńskiej, niszcząc nawierzchnię asfaltową ulicy Stołczyńskiej. W czerwcu urządzili sobie nielegalny dojazd do torowiska z ulicy Stołczyńskiej, w żaden sposób go nie oznaczając i nie zabezpieczając chodnika. Ciężki sprzęt jeżdżący tamtędy zniszczył chodnik i ulicę w tym miejscu. Problem tym większy, że jest to jedyny chodnik prowadzący do polany rekreacyjnej. Często korzystały z niego mamy z wózkami i babcie idące z dziećmi na to nowe miejsce wypoczynku. Zniszczone przejście stanowi teraz dużą przeszkodę dla mieszkańców.  

W tej sprawie interpelował również, na prośbę mieszkańców, radny Dariusz Matecki, któremu ZDiTM odpowiedział, że do dnia 19 lipca nastąpi naprawa i odbiór chodnika. Jednak mamy już sierpień, a chodnika dalej nie widać.  

Jak pisaliśmy wcześniej, po wizytacji Prezydenta Krzystka na Skolwinie (8 lipca) zniknęły ekipy. Nie wiemy, czy to był skutek jego interwencji w sprawie demolowania Polany, czy też odpowiedzialni uznali, że po wizytacji mogą zniknąć. W każdym razie do końca miesiąca zrobili sobie wolne i chodnika nie naprawili.  

Cóż, daliśmy trochę czasu, zarówno ZDiTM, jak i Ratajom, na ogarnięcie tematu. Ale nic się nie dzieje, więc 27 lipca wysłaliśmy zapytanie, czy i kiedy można oczekiwać naprawionego chodnika. 

Dwa dni później Hanna Pieczyńska odpisała: 

Do grupy Rataje zostało wystosowane pismo. Informujemy w nim, że jeśli w najbliższych dniach nie naprawią zniszczeń, o całej sytuacji zostaną powiadomione policja i Straż Miejska, a naprawy wykonamy na ich koszt. 

Przyznajemy, że zaskoczyła nas ta informacja. Interpelacja radnego i zgłaszanie tematu przez Radę Osiedla nic nie dały. Urzędnicy miejscy w dalszym ciągu tolerują łamanie prawa i stwarzanie zagrożenia dla mieszkańców. Dziki wjazd na budowę widać jest normą w tym mieście, skoro nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle zostanie zgłoszone odpowiednim służbom łamanie prawa.  

Pracownicy Grupy Rataje pojawili się w poniedziałek i wykopki urządzili w innym miejscu, sypiąc piach na chodnik.

Mieszkańcy mają duże obawy, co do tego, czy zostanie chodnik naprawiony.

Zapytaliśmy kilka przechodzących osób, co sądzą o tym co w tym miejscu się wyprawia. 

Szanowny panie, tam, od tamtej strony Skolwina, Orange ulicę Orną zniszczył i nie naprawili jej do dziś. Tutaj, o, widzi pan, jak kanalizację robili, koparki na stalowych gąsienicach po ulicy jeździły i teraz proszę, asfalt się rozsypuje i nie ma komu naprawić. O wszystko trzeba się pismami latami potem dopominać. A i tak wielką łaskę robią, żeby cokolwiek tu naprawić.  

Trawy nie potrafią skosić. A co dopiero chodnik naprawić. O, widzi pan, tłucznia kolejowego wysypali w dziurę, żeby się przewrócić było szybciej chyba. Przecież żeby wózkiem z dzieckiem przejechać, trzeba ulicą jechać, bo tu się zakopuje.  

Widział pan jak śmietniki przy Żurawiu opróżniają? Klucze od pokrywy zgubili i przez tą szczeliną ręką wygrzebują, ile sięgną. Ale i tak w całości nie opróżnią, bo nie sięgają do końca. Tak w tym mieście instytucje działają, szkoda słów. Zdziwię się mocno jak to naprawią. Na razie kawałek dalej wczoraj kolejny chodnik zasypali.  

Skomentuj artykuł!
- Bezpłatna pomoc prawna -Bezpłatna Pomoc Prawna na Pomorzu Zachodnim

SKOMENTUJ:

Wpisz swój komentarz
Wpis swoje imię