PKO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin wygrywa z Górnikiem Zabrze na własnym terenie 1-0. Jedyną bramkę w konfrontacji obu drużyn zdobył były piłkarz Górnika – Rafał Kurzawa. Trafienie byłego reprezentanta Polski dało ważne trzy punkty dla drużyny Kosta Runjaicia. Dzięki temu w Szczecinie wciąż nie wygasa nadzieja na zdobycie mistrzostwa Polski w bieżącym sezonie. Aktualnie Portowcy tracą do lidera PKO Ekstraklasy tylko trzy punkty. Należy jednak pamiętać, że Legia ma o jedno spotkanie rozegrane mniej od Pogoni. Mimo wszystko w razie kolejnego potknięcia drużyny ze stolicy rywalizacja o mistrza stanie się jeszcze bardziej realna dla piłkarzy ze Szczecina.
PKO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin wygrywa z Górnikiem Zabrze
Pogoń Szczecin ponownie zdobywa bardzo ważne trzy punkty. Tym razem piłkarze Kosty Runjaicia pokonali u siebie Górnika Zabrze 1-0. W dodatku jedyne trafienie dla Portowców zdobył były piłkarz klubu z Zabrza – Rafał Kurzawa. Wiąże się z tym pewna historia, z którą mieliśmy do czynienia nie tak dawno. Mianowicie Kurzawa po zakończeniu swojej zagranicznej przyrody był bardzo intensywnie łączony z powrotem do Górnika. Mimo wszystko były reprezentant Polski zaskoczył włodarzy klubu z Zabrza i postanowił wybrać Pogoń.
Dziś już w barwach klubu ze Szczecina zdobył swoją pierwszą bramkę i to w konfrontacji z drużyną, w której wybił się do reprezentacji Polski a następnie także do zagranicznych klubów. Z pewnością bramka Kurzawy na długo zapadnie w pamięci kibiców ze Śląska oraz również włodarzy Górnika. Bowiem jeszcze nie tak dawno obie strony wymieniły się mało przychylnymi opiniami na swój temat.
– Chciał, żeby wszystkie nasze ustalenia były na papierze. Spełniliśmy jego prośbę, a on z tym dokumentem pojechał do Pogoni. Użył Górnika, żeby wywalczyć lepszy kontrakt w Szczecinie. Pogoń nas przelicytowała, i dobrze. Po co nam zgniłe jabłko? – irytował się koordynator pionu sportowego klubu z Zabrza, Artur Płatek.
Jaka była wersja samego zawodnika?
– Trochę śmiać mi się chce, gdy to słyszę. Tyle że w gruncie rzeczy to nie jest śmieszne a straszne. Dyrektor Płatek nie mówi prawdy. Nie grałem ofertą Górnika. Kiedy w poniedziałek pojechałem na rozmowy, na wstępie poinformowałem pana Płatka, że mam też cały czas kilka propozycji z innych klubów, ale przyjechałem na spotkanie do Górnika ze względu na szacunek, jaki do niego mam. Nie było tak, jak on to przedstawił. Nie oszukałem i nie wykorzystałem Górnika – stwierdził w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Źródło: wp
Polecamy także przeczytać artykuły:
- Rewal: Dotarła maszyna TBM do drążenia Baltic Pipe
- Mieszkaniec Powiatu Gryfińskiego wygrał milion złotych
- Krzystek także interweniuje w sprawie SKM
- Pogoń Szczecin: Edi Andradina także wraca do Pogoni
- Niedosyt po meczu z Węgrami. Paulo Souza wymienia błędy
- Nowe linie autobusowe również z Dworca Głównego do Urzędu Miejskiego
- Dziki w Szczecinie: odstrzał także na cmentarzu


















