Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Policach pozywa radnego z klubu „Projekt Police” Krystiana Kowalewskiego za komentarz na sesji i wpis na portalu społecznościowym. Podczas rozpatrywania punktu dotyczącego podwyżki dla burmistrza, użył sformułowania „ZWiK rozpada się na naszych oczach”. Podobnym tytułem opatrzył wpis na portalu.
ZWIK blokuje działania radnych i uniemożliwia kontrolę zakładu
Radny Rady Miejskiej znany jest w Policach z tego, że skutecznie walczy o prawa mieszkańców. 11 stycznia jako Radny próbował wspólnie z komisją rewizyjną przeprowadzić kontrolę w gminnej spółce, jednak jednoosobowy zarząd ZWIK w Policach nie wyraził na to zgody, gdyż komisja przyszła w większym składzie niż się na to przygotował pan prezes Rafał Zieliński.
Kontrola doraźna komisji rewizyjnej w ZWiK w Policach prowadzona była w zakresie nieprawidłowości i zmian kadrowych, które mogłyby zagrażać stabilności funkcjonowania Zakładu.
Jak czytamy na profilu Projekt Police, wzrost cen usług komunalnych i innych opłat w gminie Police oraz na problemy wskazywane m.in. w bieżących interpelacjach, często dotyczą spółki ZWiK Police.
– Pojawiły się problemy z odpadami zalegającymi na działce sprzedanej przez Zakład prywatnemu inwestorowi. Część pracowników ZWiK poskarżyło się na relacje wewnątrz Zakładu. W kilku przypadkach rozbieżność interpretacji niektórych zdarzeń istnieje również w samej Gminie, która nie jest w stanie wyegzekwować swoich decyzji względem Zakładu.
Zastraszanie i pozew do sądu
Przed świętami ZWIK Police wysłał do radnego Krystiana Kowalewskiego jak i niektórym pracownikom tej spółki, przedsądowe wezwanie do podpisania załączonych przeprosin względem Prezesa Rafała Zielińskiego oraz Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Policach. Wymuszony sztywno termin przeprosin na 31.12.2021. Wezwanie to spowodowane jest złożeniem skargi w związku z funkcjonowaniem Zakładu oraz relacjami z pracownikami.
Natomiast 4 stycznia ZWiK złożył pozew do sądu. To wywołało duże poruszenie w Policach. Zarówno mieszkańcy, jak i niektórzy radni mówią o zastraszaniu radnych przez ZWIK przy cichej aprobacie władz gminy. Zarówno Burmistrz jak i Przewodniczący Rady Miejskiej konsekwentnie milczą w sprawie. Brak reakcji Przewodniczącego Rady Miasta, który nie reaguje na ograniczanie działań radnych miejskich jest mocno zastanawiający.
Radni komentują
Do sprawy odniósł się również Radny Rady Miasta i były przewodniczący Grzegorz Ufniarz, który tak skomentował sprawę na swoim profilu:
– Jeżeli pozew ZWiK Police wobec Krystiana Kowalewskiego ma wywołać wśród radnych Rady Miejskiej w Policach efekt mrożący, to przyznam, że w moim przypadku zamiar ten nie powiódł się całkowicie. Niezależnie od ambicji i wyobrażeń prezesa tej Spółki, policki ZWiK jest przedsiębiorstwem użyteczności publicznej i jego zadaniem jest służyć społeczności Gminy Police, a radni gminni, wyposażeni w demokratyczny mandat od mieszkańców, mają obowiązek pilnować, czy Spółka wykonuje swoje zadania w sposób należyty i odpowiedni. O wiele silniejsze narzędzia do nadzoru nad ZWiK ma Burmistrz Polic, m. in. poprzez Radę Nadzorczą ZWiK, w której skład wchodzą urzędniczka gminna, gminny radca prawny oraz przedstawiciel i członek Platformy Obywatelskiej. Burmistrz ma dbać o należyte funkcjonowanie Spółki i realizację powierzonych jej zadań. Złożenie pozwu sądowego radnemu Rady Miejskiej przez Prezesa ZWiK Police uznaję za akt wrogiego zachowania wobec całej Rady Miejskiej w Policach, bowiem w tle całej sprawy jest trwająca i wciąż nieskuteczna kontrola Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Policach w ZWiK. Wyrażam oczekiwanie i wzywam do podjęcia działań prezydium Rady Miejskiej, radnych WS Gryf XXI i PO, że podejmą działania, które doprowadzą do wycofania się Prezesa ZWiK z tego pozwu oraz wpłyną na zmianę postawy prezesa wobec toczącej się kontroli Komisji Rewizyjnej.
Dziś radny Kowalewski opublikował takie oto oświadczenie, w którym czytamy między innymi:
– W ostatnim czasie uwzględniając m.in. skargi pracowników ZWiK oraz części mieszkańców podjęliśmy szereg działań mających na celu wyjaśnianie poszczególnych spraw dotyczących pracy zakładu. Byli pracownicy zakładu napisali oficjalną skargę do Rady Miejskiej w Policach. Wielu radnych przejęło się tematem, niestety sprawa okazała się jedną z tych nierozwiązywalnych. 4 lutego otrzymałem pozew skierowany do mnie przez ZWiK Police o naruszenie jego dóbr osobistych. W naszej ocenie zarzuty do nas kierowane są fikcyjne, bezpodstawne i mają na celu utrudnianie pracy radnym. Całość poniżej:
Do sprawy będziemy wracać.
Polecamy także:
Po miesiącu stania na mieliźnie koło Świnoujścia, wpłynął dziś do Szczecina
Sprawa głośnego wypadku w Dziwnowie pozostanie niewyjaśniona



















