Wczoraj na Skolwinie odbył się spacer z rozpoznawaniem drzew i krzewów w stanie bezlistnym. Spacer zorganizował Paweł Madejski zajmujący się dendrologiczną stroną naszego miasta.
We wczorajszej wyprawie wzięło udział około 20 osób. Jak zapowiadano, uczestnicy wyruszyli na rzadko odwiedzane zielone zakątki Szczecina. Spacer na Skolwinie był pierwszym z całego cyklu zaplanowanych wypraw, podczas których można poznać bogatą florę naszego miasta.

Pierwszym punktem był „porzucony” cmentarz przy ulicy Nowy Świat. Jest to nieczynny cmentarz, na którym rosną ciekawe egzemplarze kasztanowców, buków, robinii akacjowych czy grabów.
Z cmentarza przy Nowym Świecie przez urokliwe tereny zielone, wycieczka wspinała się w kierunku ulicy Inwalidzkiej. Tam zatrzymała się na chwilę na cmentarzu. Po zapoznaniu się z drzewami i krzewami na terenie ów cmentarza otulonego żywopłotem z krzewów głogu, grupa przemieściła się w kierunku skolwińskiego kościoła. Jego teren jest bogaty pod względem dendrologicznym. Pierwszy powojenny proboszcz skolwińskiej parafii zasadził bogaty zespół dendrologiczny z rzadkim okazami drzew.

Dzięki uprzejmości księdza proboszcza można było zwiedzić kościół i zobaczyć chrzcielnicę z ogromnej muszli przydaczni. Przy kościele zakończyła się pierwsza część spaceru. Bardziej wytrwali piechurzy udali się w kierunku Podbórza. Przez Skolwin i punkt Wodozbiór, przy którym jest wieża widokowa oraz teren Alt Buchholz.
Druga część spaceru była mniej interesująca dendrologicznie, natomiast była bardzo interesująca pod względem widokowym. Północne dzielnice Szczecina wraz z Północnym Szlakiem Widokowym w coraz większym stopniu wzbudzają zainteresowanie Szczecinian.

Polecamy także:
Szczecin: SDS do zburzenia – oświadczył prezydent Szczecina
Ratował dziecko z narażeniem własnego życia. Strażak odebrał dziś Krzyż Zasługi!
30-metrowa wieża widokowa z widokiem na Zalew Szczeciński stanie w Wolinie!



















