Szczecińska Kolej Metropolitarna (SKM) nie jest nowym pomysłem w Szczecinie. Pierwsze plany wykorzystania przenikającej całe miasto, a także łączącej obrzeżne gminy, sieci kolejowej, dostępne są w niemieckich archiwach, gdzie wizjonersko wspomina się o łączeniu Szczecina podmiejską siecią kolejową.
Polskie plany kolei miejskiej oficjalnie pojawiają się w 1976 roku
Wtedy to na Politechnice Szczecińskiej w Instytucie Architektury i Planowania Przestrzennego opracowano „Studium koncepcyjne szybkiej kolei miejskiej w Szczecinie”. Według tego opracowania, wprowadzenie SKM miało na celu skrócenie czasu przejazdu z Osiedla Słonecznego do Zakładów Chemicznych Police z 90 minut do 50 minut. Zakładano również powiązanie tej trasy z istniejącymi i projektowanymi trasami tramwajowymi i autobusowymi.
Linia Szybkiej Kolei Miejskiej 1976 miałaby przebiegać na trasie Police, Mścięcino, Przęsocin, Warszawo, Żelechowa, Śródmieście, Dworzec Główny poprzez obszary portowe – Zdroje, osiedle Słoneczne. W przyszłości przewidywano przedłużenie trasy do Śmierdnicy.
Stacja Police – według naukowców – była pomyślana jako stacja bazowa, która miała pomieścić 150 wagonów z zapleczem technicznym do ich napraw i sprzątania. Co ciekawe, PKP zbudowało nawet założoną w projekcie ilość rozjazdów i bocznic. Niestety, ostatecznie SKM nie powstała.
Powrót do pomysłu
W 1999 roku, jako swego rodzaju test SKM, zwiększono nawet częstotliwość kursowania pociągów pasażerskich do Polic do 30 min. Głównie były to trasy Szczecin – Police, Police – Rzepin. Było kilka pociągów na trasie Trzebież Szczeciński – Kostrzyn nad Odrą. Nawet dwa pociągi pospieszne kończyły bieg w Policach. Niestety, w tym czasie Policom kompletnie na pociągach nie zależało. Gmina rozwinęła sieć autobusową, zarówno miejską, jak i podmiejską do Trzebieży, gdzie zastąpiły linie PKS. Zwiększenie połączeń kolejowych nie było rozpropagowane w Policach, a brak połączeń autobusowych ze stacją kolejową działał tylko na niekorzyść. W 2002 roku ostatecznie zawieszono obsługę pasażerską do Polic. Co ciekawe, w dalszym ciągu przy dawnej stacji kolejowej Police znajdują się 3 perony autobusowe z dawnych lat.

Jednak koncepcja SKM cały czas pojawiała się w przestrzeni publicznej. Z czasem coraz więcej miast w Polsce uruchamiało i rozwijało SKM. W 2009 powołane zostało Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitarnego (SOM). Obecnie SSOM stanowią samorządy 13 gmin, 1 powiatu i samorządu województwa zachodniopomorskiego. Przewodniczącym zarządu SSOM jest Piotr Krzystek – Prezydent Miasta Szczecin. Jednym z zadań Stowarzyszenia SOM jest wspólne działanie gmin dla zapewnienia mieszkańcom pełnej dostępności do transportu publicznego. Jednym z pierwszych dokumentów wykonanych na zlecenie Stowarzyszenia SOM było opracowanie pn. „Koncepcja rozwoju transportu publicznego w Szczecińskim Obszarze Metropolitalnym”. Zakładała ona, że główną oś transportu aglomeracji stanowić będzie SKM.
W roku 2014 wicemarszałek województwa ogłasza, że:
zrealizowany zostanie pomysł kolei aglomeracyjnej w Szczecinie. Przed stowarzyszeniem, które odpowiada za realizację projektu, konkurs na pozyskanie dofinansowania unijnego. Z kolei PKP PLK rozpisały już przetarg na kierownika projektu budowy SKM Szczecin. Wszystko wskazuje zatem, że mieszkańcy Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego za kilka lat będą mieli własną kolej miejską.
W 2017 roku ogłoszono dwa przetargi na zaprojektowanie i wykonanie robót związanych z budową SKM. W postępowaniu dotyczącym tego zadania wpłynęły cztery oferty, tyle że wszystkie znacznie przekraczały budżet PKP PLK SA – prawie 301 mln zł netto. Najtańszą złożyła Trakcja PRKiI SA – ponad 390 mln zł. Torpol SA zaproponował przeszło 435 mln zł, a konsorcjum Strabag i Starbag Rail – prawie 492 mln zł. Wszystkich przebiło jednak konsorcjum Budimex SA i PKP Energetyka SA, które wyceniło swoje prace na 580 337 983,79 zł.
Pomimo problemów, jakie już z Trakcją PRKiI SA miało w przeszłości PKP PLK, w przetargu ponownie wybrano na wykonawcę problematyczną spółkę. Przypomina to trochę sytuację z naszym Energopolem. Wszyscy wiedzieli, że są z nim problemy, a i tak bezrefleksyjnie umowy podpisywali.
Krzystek podpisuje umowy i składa obietnice, których nie realizuje

9 maja 2018 umowę, w obecności zaangażowanych w projekt samorządów i instytucji, podpisali Przemysław Gorgol – p.o. dyrektora Centrum Unijnych Projektów Transportowych oraz Piotr Krzystek. Przy tej okazji prezydent Krzystek powiedział:
Jest to najtrudniejszy projekt, jaki na Pomorzu Zachodnim realizowaliśmy, bo ma wielu partnerów – mówił prezydent Krzystek i zapowiedział, że PKP PLK za chwilę ruszy z robotami.
Największe opóźnienia na linii 406, która powinna być ukończona jako pierwsza.
Roboty praktycznie stanęły zaraz po rozpoczęciu. Opóźnienia są nawet na węźle Łękno. Linia, na której jest najmniejszy ruch kolejowy i zero pasażerskiego, czyli linia nr 406 do Zakładów Chemicznych Police, wydawało się, że będzie najszybciej ukończona. Stało się jednak inaczej. Tu są największe opóźnienia i niesamowity bałagan. Wycinka, jakiej dokonano 4 lata temu, pokutuje bałaganem i nieposprzątanym drzewem zwalonym na hałdach, które kilkanaście razy już płonęły, zagrażając zdrowiu i życiu mieszkańców. Do kilku dużych pożarów doszło w nocy, kiedy mieszkańcy spali. Ogień był niebezpiecznie blisko domów, garaży i parkingów. Szczęśliwie udało się strażakom szybko je ugasić. Zgliszcza straszą do dziś. Piotr Krzystek, ani jako Prezydent Miasta, ani jako Przewodniczący SSOM, kompletnie nie przejmuje się bezpieczeństwem mieszkańców i udaje, że problemu nie ma.
Poza tą nieszczęsną wycinką częściowo rozebrano również jeden tor między Policami i Szczecinem oraz wyremontowano jeden wiadukt w Parku Leśnym Mścięcino.
Dziwne zjawiska zaczęły dziać się w ruchu pociągów towarowych do Polic, który zaczął nękać mieszkańców Skolwina i Polic przejeżdżających tą drogą. Praktycznie codzienne blokady torów powodowały trudności w dostaniu się do szkoły, przychodni czy nawet do sklepów. Rosną również koszty komunikacji miejskiej, tzw. wozokilometry.
SKM przerosło Krzystka i Szczeciński Obszar Metropolitarny
Jako główny odpowiedzialny za ten bałagan kompletnie nic nie robi. Obarczył obowiązkami pana Romana Walaszkowskiego, dyrektora SKM. Droga przez instytucje z pewnością byłaby łatwiejsza dla Prezydenta.
Przy podpisaniu kontraktu Krzystek oznajmił również, że
w Szczecinie pojawi się ok. 1800 bezpłatnych miejsc parkingowych, a każdy będzie mógł podróżować SKM na podstawie jednego biletu.
Z owych parkingów powstał tylko jeden. Za to pojawiła się ze strony Krzystka i jego ugrupowania informacja, podana przez radnego Żylika. Otóż oznajmił on mieszkańcom, że wszystkie parkingi przy SKM będą Strefą Płatnego Parkowania – co stoi w sprzeczności z projektem.
Bez bezpłatnych parkingów można zapomnieć o sensowności SKM, które będzie zwyczajnie nieopłacalne. Takie wypowiedzi potęgują niechęć do SKM jeszcze przed jej uruchomieniem. Choć radny słynie z popełniania gafy za gafą, to jednak niektóre informacje, pomimo ich absurdalności, stają się faktami.
Byliśmy na placu budowy, nie wygląda to optymistycznie. – Mówił na antenie Radio Szczecin, w audycji interwencyjnej „Czas Reakcji” Roman Walaszkowski, dyrektor biura Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego. Nie widać żadnego postępu prac. 5 marca odbyliśmy wizytę na terenach, o których mieliśmy informację, że powinny trwać prace. Skolwin, Police, Turzyn, Niebuszewo, Gryfino, Daleszewo. Nie spotkaliśmy ani jednego człowieka, który prowadziłby jakieś prace – mówił Walaszkowski.
Zadzwoniliśmy do rzecznika prasowego PKP PLK SA z zapytaniem, na jakim etapie są teraz prace związane z SKM.
Firma Trakcja SA z niewiadomych powodów nie wykonuje prac. Przy obecnym zaawansowaniu prac i opóźnieniach, jakie są, nie widzimy szans na to, by SKM ruszyło w 2023. Realnym wydaje się być 2024, tu jest szansa na zakończenie prac. Sprawę wyjaśniamy, nam również zależy na tym, by SKM Szczecin ruszyła.
Może jednak pojawićsię spory problem z rozliczeniem finansowania UE tego projektu dofinansowanego, skoro powinien zakończyć się 28 września 2022r. Na dzień dzisiejszy utrata dofinansowania staje się nie tylko realna, ale wręcz faktyczna.
Kto poniesie konsekwencje utraty finansowania? Konsekwencje muszą dosięgnąć tego, kto umowy podpisywał, czyli Prezydenta Miasta Szczecin Piotra Krzystka. Czy miasto Szczecin stać na wyłożenie kwoty, jaką możemy stracić za niewywiązanie się z kontraktu? Czy SSOM jest w stanie cokolwiek zdziałać w tej sprawie?



















