Petycja „Stop cenzurze w Internecie” skierowana do Premiera RP została podpisana przez wielu dziennikarzy, prawników i innych działaczy na rzecz wolności słowa. Jest to sprzeciw wobec praktyk stosowanych przez międzynarodowe koncerny IT (takie jak np. Google, czy Facebook), które blokują treści niezgodne z ich linią ideologiczną, choć w żadnym stopniu nienaruszające prawa.
Autorzy petycji zwracają uwagę na pogłębiający się proces ograniczania wolności słowa w Internecie. Międzynarodowe korporacje coraz chętniej blokują treści, które w żaden sposób nie naruszają polskiego prawa ani umów zawartych przez portale z użytkownikami.
Przykładów takich nieuprawnionych praktyk można było zaobserwować wiele w ostatnim czasie. Inicjatorzy akcji wymieniają chociażby zablokowanie facebookowego profilu organizatorów „Strefa Chwały Festiwal”, który informował o rekolekcjach i innych inicjatywach promujących kulturę chrześcijańską, czy Fundacji SMS z Nieba, która wyraziła swój sprzeciw wobec żądań Strajku Kobiet i zamieściła na swojej stronie petycję w obronie życia poczętego. Facebook usunął również całkowicie profil posła na Sejm RP Janusza Korwin – Mikkego. Z kolei Twitter zrobił to samo z kontem odchodzącego prezydenta Donalda Trumpa. W gronie cenzorów nie zabrakło także serwisu YouTube, który m.in. uniemożliwił zarabianie na reklamach i regularnie blokuje transmitowanie na żywo telewizji internetowej wRealu24.tv. To tylko kilka przykładów.
Wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji stanowi jeden z fundamentów państwa prawa, a jej ochrona należy do obowiązków władz publicznych.
Z uwagi na powyższe powstaje konieczność zdecydowanej reakcji. Obowiązujące w tym zakresie przepisy okazują się niewystarczające wobec zmieniającej się rzeczywistości. Autorzy petycji zauważają potrzebę wprowadzenia regulacji gwarantujących wolność słowa w sieci, takich które uniemożliwią zagranicznym korporacjom usuwanie treści zgodnych z prawem, a kłócących się jedynie z ich linią ideologiczną. Ich zdaniem, równie istotne jest stworzenie skutecznej procedury odwoławczej dla ocenzurowanych użytkowników.



















