Blisko dwa lata temu Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Szczecinie interweniowało w sprawie psa, który żył zamknięty w pokoju wśród swoich odchodów i wymiocin. Zwierzę było niedożywione i zaniedbane. Teraz sąd wydał prawomocny wyrok.
Do zdarzenia doszło w czerwcu 2021 roku. Szczecińskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami otrzymało informację o młodym psie, który był niedożywiony i przetrzymywany w złych warunkach. To, co zobaczyli na miejscu przedstawiciele TOZ, nawet im nie mieściło się w głowach.
Pies zamknięty był w jednym z pokoi. Wokół znajdowało się pełno odchodów i wymiocin. Zwierzę było wyraźnie wygłodzone.
– Nie można jeść w jego towarzystwie, bo wykazuje zachowania agresywne – wspominali wówczas przedstawiciele TOZ. – Nie ma w tym nic dziwnego, typowe zaburzenie dla psa, który niedojadał tyle, ile powinien.
Po interwencji na organizację spłynęła fala krytyki. Wszystko za sprawą właścicielki psa, która oczerniała TOZ w mediach społecznościowych.
– Właścicielka psa oraz jej znajomi urządzili nam niemałą nagonkę na szczecińskich grupach, w komentarzach na różnych portalach pod artykułami na nasz temat, byliśmy nękani telefonami i skargami do różnych instytucji, w których nasze działania były podważane i przedstawiane w złym świetle. Nerwów było wiele, ale co do słuszności tej interwencji nie było wątpliwości – opowiadają szczecińscy ratownicy zwierząt.
Po blisko 2 latach sąd wydał prawomocny wyrok w tej sprawie. Właścicielka psa została skazana na 12 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w miesiącu. Kobiecie ostatecznie odebrano też psa, który i tak od dawna przebywa w nowym domu, gdzie odzyskał siły.
– Będąc właścicielką zwierzęcia i z tego powodu osobą zobowiązaną do opieki i ochrony nad zwierzęciem oraz traktowania w sposób uwzględniający jego potrzeby, skrajnie zaniechała swoich obowiązków, poprzez utrzymywanie ww. zwierzęcia w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, bez odpowiedniego odżywienia, profilaktyki i opieki weterynaryjnej oraz bez zapewniania mu wystarczającej ilości ruchu – napisano w wyroku.
Polecamy także:
Szczecin: W kilka osób zaatakowali mężczyznę na dworcu. Jeden ze sprawców wkrótce stanie przed sądem
40 tysięcy złotych trafiło z Funduszu Sprawiedliwości do strażaków z Dobrzan



















