Sąd nie uwzględnił zażalenia Krzysztofa K. Szczeciński chirurg powiązany z Tomaszem Grodzkim został zatrzymany m.in. za korupcję i pranie pieniędzy.
Krzysztof K. został zatrzymany w maju br. i usłyszał aż 166 zarzutów, dotyczących m.in. korupcji i prania brudnych pieniędzy w czasie, gdy pełnił funkcję ordynatora w szpitalu Szczecin-Zdunowo. Lekarz miał informować pacjentów, że czas oczekiwania na zabiegi to ok. 2 lata, jednak może ulec znacznemu skróceniu po wpłacie odpowiedniej kwoty na rzecz Fundacji Pomocy Transplantologii. Śledczy opierali się na zeznaniach ponad 250 świadków.
Zarzuty usłyszało również dwóch innych lekarzy związanych z Fundacją, którą założył były dyrektor szpitala w Zdunowie Tomasz Grodzki.
– Fundacja była wykorzystywana do tzw. prania tych pieniędzy. Pieniędzy pochodzących z czynów zabronionych, z wręczania łapówek – mówi Marcin Lorenc z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
Wobec Krzysztofa K. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego. Początkowo jego wysokość ustalono na 600 tys. zł, jednak później zostało obniżone do 100 tys. zł. Sam podejrzany twierdzi, że jest niewinny i złożył zażalenie na działania prokuratury i CBA.
Sąd rozpatrzył zażalenie, teraz dostarczył uzasadnienie swojej decyzji do prokuratury. Uznano, że na obecnym etapie zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw przez podejrzanego. Wszystkie czynności podjęte wobec Krzysztofa K. (m.in. zatrzymanie, przeszukanie i postanowienie o żądaniu wydania rzeczy) były zasadne. W uzasadnieniu podkreślono także, że wpływu na ocenę nie miało medialne zainteresowanie sprawą.
Polecamy także:
W Szczecinie i Barlinku odwołano egzaminy na prawo jazdy, bo nie ma kto pracować
Kamil Grosicki zostaje w Pogoni Szczecin!



















