W niedzielę przed kuratorium w Szczecinie pod szyldem Polski 2050 garstka aktywistów protestowała przeciw LexCzarnek. Pytanie, które się nasuwa, to czy w ogóle wiedzieli przeciwko czemu protestują? Słuchając ich można mieć wątpliwość czy zapoznali się ze zmianami? Może jak głosi nazwa ugrupowania Ruch Szymona Hołowni, chcieli się po prostu poruszać, robiąc przy okazji trochę hałasu?
Wprowadzane zmiany są efektem wniosków po „Okrągłym stole dla edukacji”
Po Strajkach nauczycielskich w całym kraju odbyły się w kuratoriach spotkania w szerokim gronie. „Okrągły stół dla edukacji” – bo o nim mowa, był spotkaniem przedstawicieli samorządów, kuratoriów, nauczycieli i rodziców z przedstawicielami ministerstwa. Te spotkania i zgłaszane na nich postulaty stały się przyczynkiem do zmian, przedstawionych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Państwo ma prawo, a nawet obowiązek prowadzenia polityki oświatowej polegającej na promowaniu systemu wartości i ładu społecznego. Tego właśnie oczekiwały wszystkie strony podczas spotkania. W tworzeniu i propagowaniu tak rozumianej polityki oświatowej powinny uczestniczyć wszystkie organy władzy publicznej (zarówno centralne, jak i lokalne – samorządowe) oraz różne środowiska obywatelskie. W tym wszyscy uczestnicy procesu edukacji młodego pokolenia.
Właśnie naprzeciw tym oczekiwaniom w znacznej mierze wychodzą zaproponowane w przedstawianej nowelizacji zmiany. System edukacji w końcu zaczyna przywracać właściwą pozycję rodziców w procesie edukacji. Zaproponowane zmiany poszerzają możliwość decydowania o wartościach wychowawczych promowanych na terenie szkoły przez indywidualnych rodziców uczniów. Jednocześnie umożliwiają wyrażenie tej opinii w oparciu o staranne i obszerne informacje, które z mocy prawa muszą być przekazane rodzicom przez dyrektorów szkół.
Rodzice i Rady Rodziców z nadzieją patrzą zmiany
Zabrakło jeszcze ustawowych zmian, których oczekiwały Rady Rodziców. A zmiany są potrzebne i wymagają pilnej regulacji. Ministerstwo Edukacji i Nauki deklaruje powrót do tematu w trakcie prac nad całościowym uporządkowaniem prawa oświatowego w zakresie miejsca i roli rodziców w polskim systemie edukacji.
Wojciech Starzyński z Fundacji Rodzice Szkole o zaproponowanych zmianach powiedział:
– Wbrew różnym opiniom nie dostrzegam w proponowanych rozwiązaniach jakichkolwiek elementów cenzury, wręcz przeciwnie, uważam, że zmierzają one do poszerzenia decyzji o wartościach wychowawczych promowanych na terenie szkoły o opinię rodziców. Uwzględniając dzisiejszą dyskusję z przyjemnością obserwuję zmianę stanowiska opozycji w powyższych sprawach i oczekuję na realne, a nie tylko deklaratywne, wspieranie rodziców w zagwarantowaniu im należnego miejsca w szkole.
Ze zmianami walczą opozycyjni politycy i celebryci
Skąd zatem rzucane tezy, jakoby LexCzarnek miało sprawić, że to kuratoria i minister będą decydowali, co ma uczniów interesować? Ewidentnie widać, że protestujący nie czytali zmian, ba, nawet nie wiedzą jak obecnie funkcjonuje szkoła. Warto by przynajmniej przeczytać to, przeciwko czemu się protestuje.
I jeszcze jeden wątek z tego „familijnego protestu”. Dowiedzieliśmy się, że przedstawiciele Ruchu są przeciwni „kurateli”, a z kuratorium chcą zrobić miejsce spotkań i debat. Ciekawa teza, biorąc pod uwagę fakt, że aby uniknąć merytorycznej dyskusji w czasie protestu, zrobiono go w niedziele. Większa pewność, że kurator nie wyjdzie i nie daj Boże zaprosi do dyskusji.
Warto pamiętać, że na przestrzeni ostatnich 30 lat wszystkie regulacje prawne gwarantujące rodzicom możliwość wpływania na szkoły ich dzieci były wprowadzone przez ugrupowania konserwatywno-prawicowe. Środowiska liberalno-lewicowe, które chciały politycznego sterowania szkołą przez partie postsovieticum, sprzeciwiały się tym rozwiązaniom głosując przeciw takim rozwiązaniom.
Polecamy także:
Szczecin: Pomagają dzikim zwierzętom. Niezwykły Ośrodek w Wielgowie
Szczecin: „Nowy” Wilkocki wraca do gry



















