Pod koniec swojej prezydentury Donald Trump ogłosił 22 stycznia Narodowym Dniem Świętości Ludzkiego Życia. Ma on przypominać o tym, że każde życie jest warte szacunku i ochrony.
To jedna z ostatnich decyzji ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa. Dzień Świętości Ludzkiego Życia pierwszy raz wprowadził w 1984 roku Ronald Reagan, zwyczaj kontynuował też George W. Bush. To symboliczny sprzeciw wobec wyroku Sądu Najwyższego USA sprzed 50 lat, który uchylił stanowe przepisy zakazujące aborcji. Donald Trump wskazał, że ta decyzja była powodem śmierci ponad 50 mln niewinnych dzieci.
– Każde ludzkie życie jest darem dla świata. Każdy człowiek, urodzony czy nienarodzony, młody czy stary, zdrowy czy chory, jest stworzony na święty obraz Boga. W Narodowym Dniu Świętości Ludzkiego Życia świętujemy cud ludzkiej egzystencji i odnawiamy nasze postanowienie budowania kultury życia, w której każdy człowiek w każdym wieku jest chroniony, ceniony i kochany – napisano na stronie Białego Domu.
Według publicysty National Catholic Register Petera Wolfganga prezydentura Trumpa, mimo licznych kontrowersji, była dobra dla Kościoła i reprezentowanych przez niego spraw. Wskazuje, że był on pierwszym prezydentem, który uczestniczył w amerykańskim Marszu dla Życia w Waszyngtonie i jako jedyny nie marginalizował ruchów pro – life.
– Jako prezydent Donald Trump zrobił więcej na rzecz obrony życia niż Reagan czy którykolwiek z Bushów. Poruszył niebo i ziemię, aby w ciągu czterech lat umieścić trzech konserwatywnych sędziów w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych i wyznaczyć setki kolejnych do sądów federalnych. Umożliwił stanom obcięcie finansowania Planned Parenthood, zablokował proaborcyjny Fundusz Ludnościowy ONZ (…), chronił grupy takie jak Małe Siostry Ubogich przed opresyjnymi przepisami Obamacare i wspierał zakonnice w walce w Sądzie Najwyższym – wylicza Wolfgang.
We wtorek Donald Trump wygłosił pożegnalne przemówienie. Wyraził w nim nadzieję na sukces nowej administracji w utrzymywaniu bezpiecznej i dostatniej Ameryki. Podziękował również swojej rodzinie, wiceprezydentowi oraz rządowi.
Dziś o godzinie 18 czasu polskiego na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych zostanie zaprzysiężony Joe Biden oraz pierwsza w historii USA kobieta – wiceprezydent Kamala Harris.



















