We Włoszech w dokumentach dziecka nie wpisuje się już imion matki i ojca, ponieważ jest to „niepoprawne ideologicznie”.
Na nowych dowodach osobistych dzieci poniżej 14 lat i na wnioskach o przyjęcie do szkoły nie będzie już rubryk do wpisanie imion matki i ojca. Zostaną zastąpione sformułowaniami „rodzic 1” i „rodzic 2”.
We Włoszech to nie nowość, ponieważ takie określenia były wprowadzone już w 2015 roku za rządów Matteo Renziego. W 2019 roku lider Ligi Północnej Matteo Salvini, będący wówczas ministrem spraw wewnętrznych, na krótko zmienił ideologiczną decyzję swojego opozycjonisty.
-Będziemy bronić naturalnej rodziny opartej na związku mężczyzny i kobiety – mówił Salvini.
Polityk zakończył pełnienie swych funkcji rządowych we wrześniu 2019 roku. Jego następczyni, Luciana Lamorgese, podczas wystąpienia w Izbie Deputowanych, zapowiedziała „zagwarantowanie zgodności z normami wprowadzonymi przez regulamin UE i rozwiązanie problemów sygnalizowanych przez inspektora danych osobowych”. Jej zdaniem sformułowania „matka” i „ojciec” uderzają w osoby sprawujące władzę rodzicielską, które nie identyfikują się z postacią matki czy ojca.
– Przy wszystkich problemach, które istnieją we Włoszech, rząd zajmuje się tym, aby wykreślić „ojca” i „matkę” z dowodów osobistych nieletnich i zastąpić je rodzicem 1 i 2 – skomentował sprawę Salvini.
Kto jednak miałby być „rodzicem 1”, a kto „rodzicem 2”? Czy takie stopniowanie nie stanowi dyskryminacji i nie jest podłożem do konfliktów?



















