Obcokrajowiec twierdził, że oddał strzał do żubra w „obronie własnej”, jednak sekcja wykazała, że mogło być zupełnie inaczej. W ten weekend na terenie województwa zachodniopomorskiego postrzelono również bielika i wilka!
Wczoraj informowaliśmy o postrzeleniu żubra na terenie Nadleśnictwa Świerczyna w powiecie drawskim. Był to już czwarty taki przypadek w regionie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Tym razem myśliwy wystrzelił w kierunku ok. 5-letniej samicy, która karmiła małego cielaka. Zwierzę padło, a na miejsce została wezwana policja.
Okazało się, że strzał oddał myśliwy z Irlandii. Funkcjonariuszom tłumaczył, że wystraszył się stada żubrów, które wybiegły na niego z młodnika. Sekcja zwłok wykazała jednak, że strzał padł z ok. 120 metrów, od tyłu, w kręgosłup. Można więc przypuszczać, że mężczyzna strzelał do uciekającego zwierzęcia.
Irlandczyk w chwili zdarzenia był trzeźwy. Po przesłuchaniu przez policję natomiast… powrócił do polowania.
– Ja razem z pracownikami ZTP [Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze – przyp. red.] wykonuję sekcję zabitej krowy, a obok nas jest jeszcze kilka osób, w tym pracownicy policji, a ja słyszę kolejny strzał! – mówi weterynarz Roman Lizoń.
Przyrodnicy ostatnie wydarzenia nazywają „czarną serią”. W ten weekend na terenie województwa zachodniopomorskiego postrzelono nie tylko żubra, ale także wilka i bielika.
Polecamy także:
Miasto Stargard zadba o bezpieczeństwo osób bezdomnych
Informują o zhakowaniu strony i żądają okupu w bitcoinach. Nowa metoda oszustów



















