Dzień Zaduszny jest kontynuacją uroczystości Wszystkich Świętych. Jak świętujemy go dziś, a jak było kiedyś?
Święto 2 listopada nazywamy Dniem Zadusznym, Zaduszkami lub Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych. Jest ściśle związane z poprzedzającą je uroczystością Wszystkich Świętych, a dla katolików jest wyrazem przekonania o obcowaniu świętych, zmartwychwstaniu ciał, życiu wiecznym i skuteczności modlitwy wstawienniczej.
Tego dnia w Kościele odbywa się wspólna liturgiczna modlitwa sprawowana kilka razy dziennie, trzy Msze Święte i procesje. Pochody odbywają się na cmentarzu lub w kościele i obejmują pięć stacji, na których modli się kolejno za biskupów i kapłanów, krewnych, dobrodziejów, pochowanych w parafii oraz za wszystkich zmarłych. W Polsce praktykowane są także wypominki, czyli imienne modlitwy błagalne za zmarłych.
Dawniej ludzie z okazji Zaduszek urządzali uczty, by wybłagać spokój dla zmarłych i ich przychylność. Powszechny był też zwyczaj rozdawania żywności żebrakom z prośbą o modlitwę za bliskich, którzy odeszli. Wierzono, że w noc zaduszkową (z 1 na 2 listopada) dusze są uwalniane z czyśćca i powracają na ziemię, by szukać modlitwy, pomocy lub ofiary. Ludzie starali się nie wychodzić i nie wykonywać niektórych czynności, by nie znieważyć zmarłych. Pozostawiano dla nich również potrawy i alkohol na progach domów.
Dziś, zarówno 1, jak i 2 listopada, odwiedza się cmentarzem, gdzie składa się kwiaty i znicze na grobach bliskich. Jest to czas zadumy i przebywania w rodzinnym gronie.
Polecamy także:
Laboratoria przyszłości – nowoczesne spojrzenie na naukę w szkole
Uroczystość Wszystkich Świętych. Wspominamy tych, którzy dostąpili zbawienia



















