Zmarł pułkownik Marian Pawełczak „Morwa”, jeden z ostatnich podkomendnych majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Niedawno obchodził 98. urodziny.
Marian Pawełczak urodził się 13 maja 1923 roku w Stasinie k. Lublina. Już od wczesnej młodości był mocno zaangażowany w działalność patriotyczną. W trakcie II wojny światowej został wywieziony na roboty przymusowe do Niemiec. Udało mu się uciec i powrócić w rodzinne strony, gdzie dołączył do miejscowej placówki Armii Krajowej w Urzędowie. W 1944 roku dołączył do oddziału, którym dowodził mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”. Brał wówczas udział w wielu akcjach zbrojnych, m.in. w bitwie w lasach krężnickich (1944 rok). Został też aresztowany, gdy odmówił służby w wojsku ludowym.
W 1947 roku ujawnił się władzom komunistycznym, zgodnie z wyraźnym rozkazem „Zapory”. Został oskarżony o nieszczerość i ukrywanie działań jednostki Dekutowskiego. Lata 1951 – 1954 spędził uwięziony na Zamku Lubelskim. Po zwolnieniu został na krótko zatrudniony w fabryce obuwia w Strzelcach, ale wyrzucono go za działalność w AK.
„Morwa” aktywnie działał w Stowarzyszeniu Wolność i Niezawisłość oraz Stowarzyszeniu Więźniów Politycznych Okresu Komunistycznego 1944 – 1989. Przez całe życie kultywował pamięć o swoim dowódcy, który został skazany na karę śmierci przez komunistyczny sąd i stracony w marcu 1949 roku.
Marian Pawełczak brał też udział w wydarzeniach związanych z II wojną światową i Żołnierzami Wyklętymi. Rok temu, w dniu swoich 97. urodzin, został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Polecamy także:
- Szczecin: Juniorzy Pogoni mają medal Mistrzostw Polski U18! Za tydzień walka o złoto!
- Boleszkowice: Ciągnik przygniótł kierowcę. Mężczyzna nie żyje



















