Indy Baijens, Paulina Maj-Erwardt oraz Martyna Grajber nie są już siatkarkami Grupa Azoty Chemika Police w sezonie 2021/22. Trwa przebudowa zespołu Grupy Azoty Chemik Police, po zdobyciu Mistrzostwa Polski. Wcześniej z zespołem pożegnał się trener Ferhat Akbas, który pracował w zespole dwa lata. Na swoim koncie zapisał dwa mistrzostwa Polski, dwa Puchary Polski i Superpuchar.
Zmiany w Grupie Azoty Chemik Police
Indy Baijens, środkowa dołączyła do zespołu przed rozpoczęciem minionego sezonu. Po kilku tygodniach gry wywalczyła miejsce w składzie i pokazała się z dobrej strony. Baijens zdobyła 215 punktów w 26 meczach. Zapisała na koncie 52 punktowe bloki. Holenderka zdobyła mistrzostwo i Puchar Polski, co było jej pierwszymi trofeami w seniorskiej karierze.
To był bardzo trudny sezon, ale mam wrażenie, że skończyłyśmy go z tym, na co zasłużyłyśmy. Jestem z nas bardzo dumna. Dziękuję wszystkim koleżankom, sztabowi i kibicom za wsparcie. Mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze będzie dane nam się spotkać – mówi Indy Baijens.
Paulina Maj-Erwardt, libero już drugi raz broniła barw klubu z Polic. Wcześniej w Policach zobaczyć ją można było w sezonie 2015-16. Z klubem zdobyła trzy mistrzostwa, trzy puchary i dwa Superpuchary Polski. Na parkietach ekstraklasy występuje od 2005 roku.
Dziękuję wszystkim siatkarkom, członkom sztabu i pracownikom klubu. Dziękuję kibicom, których wsparcie czuliśmy nawet wtedy, kiedy nie było ich na trybunach. Wzruszające są momenty, w których przygotowaliście dla nas fajerwerki po wygranym meczu. Niby zwyczajne spotkanie, a pozwoliliście nam poczuć się docenione, jak byśmy wygrały mistrzostwo świata. To raczej moja ostatnia przygoda z Chemikiem, pewnie już tutaj nie zagram, bo metryka swoje robi. Zostaję na parkietach Tauron Ligi, więc do zobaczenia w przyszłym sezonie – mówi Paulina Maj-Erward.
Martyna Grajber dołączyła do Chemika w sezonie 2018/19. Od dwóch lat pełniła funkcję kapitana naszego zespołu. Z Chemikiem wywalczyła 3 Puchary Polski, 2 mistrzostwa i Superpuchar.
Dziękuję wszystkim za wspólnie spędzone lata. Jestem pewna, że zebrało się więcej wspomnień pozytywnych, a negatywne szybko zapomnimy. Dziękuję kibicom, prezesowi, sztabowi, pracownikom. Jestem przekonana, że dojrzałam jako zawodniczka, ale i jako człowiek. To były dobre trzy lata – mówi Martyna Grajber.
Polecamy także:
Samozapłon gazu przy Arkońskiej. Dwóch poszkodowanych
Ogromne graffiti przy ul. Taczaka w Szczecinie
Od poniedziałku pojedziemy Węzłem Granitowa


















