Rok 1956 był przełomowym momentem dla bloku komunistycznego nie tylko w ZSRS, ale także w innych krajach m.in. na Węgrzech i w Polsce. Wydarzenia 1956 roku, na zawsze zmieniły oblicze tych krajów. Dokładnie 4 listopada wojska sowieckie ruszyły na Budapeszt, aby stłumić zryw obywateli, który przeistoczył się w powstanie narodowe. Na pomoc ludności cywilnej ruszyli również Polacy, m.in. szczecinianie.
Powstanie na Węgrzech
22 października wiec studentów węgierskich przerodził się w masowy protest. Ogłoszono rezolucję solidarnościową z narodem polskim (dotyczyło to wydarzeń Czerwca 1956 oraz przemian, jakie miały miejsce w systemie władzy komunistycznej, czyli odsunięcie Stalinistów od władzy). Podobnych zmian domagali się Madziarzy, żądając usunięcia Stalinistów u siebie w kraju. Ponadto żądali wolnych wyborów oraz wolności prasy.
23 października pod pomnikiem polskiego generała Józefa Bema w Budapeszcie zebrał się 300 tys. tłum. Ernő Gerő przywódca węgierskich komunistów na usługach Kremla nazwał tłum „wrogami ludu oraz reakcją”.
W tym czasie tłum obalił pomnik Józefa Stalina.

Sprawy zaczęły wymykać się spod kontroli. Tej samej nocy został spełniony postulat tłumu. Premierem został mianowany Imre Nagy, który ogłosił zamiar wycofania się z Układu Warszawskiego, a także zobowiązał się do przywrócenia wolnych wyborów na Węgrzech. Nazajutrz zaczęto zakładać rady pracownicze, narodowe czy rewolucyjne, wydano niezależne gazety i ogłoszono strajk generalny.
Na obywateli Węgier została wysłana służba bezpieczeństwa tzw. „Awosze”. Pod Parlamentem Węgierskim „Awosze” zastrzelili około 100 osób. 25 października usunięto z funkcji sekretarza Ernő Gerő, a w jego miejsce wszedł Janos Kadar.

27 października Nagy przedstawia nowy rząd, a także ogłasza rozwiązanie 'Awoszy”. Armia Węgierska na polecenie nowego rządu wstrzymuje akcje przeciwko protestującym – to już oficjalnie rewolucja. Dzień później na prośbę rządu to samo robi sowiecka armia, która wspierała do tej pory reżim komunistyczny na Węgrzech. Sowieci wycofują się powoli z Budapesztu, jednak to tylko odwrót pozorowany…
Brutalne stłumienie wystąpień antysowieckich
4 listopada o godz. 4:00 armia sowiecka ruszyła na Węgry w liczbie 58 tys. żołnierzy rozpoczynając akcję „Wicher”. Spadochroniarze sowieccy przejmowali m.in. urzędy oraz parlament. Powstańcy nie mieli scentralizowanej siedziby dowódczej, co w znacznym stopniu utrudniło koordynowanie walką. W oddziałach armii węgierskiej przywróceni zostają dowódcy usunięci przez powstańców, zaś ci którzy poparli powstanie – aresztowani. Armia węgierska zdezorganizowana i zdestabilizowana aresztowaniem dowódców nie stawiała oporu. Rozbrojono 35 tysięcy żołnierzy i powstańców. W wyniku walk od 23 października zginęło po węgierskiej stronie 2500 osób, głównie w czasie walk w Budapeszcie. Ponad 20 tysięcy osób aresztowano lub internowano, a ok. 200 tysięcy osób uciekło z kraju do Austrii i Jugosławii. Straty materialne w wyniku walk stanowiły prawie 25% rocznego dochodu Węgier.
Szczecinianie na pomoc Węgrom
Pierwsze informacje nt. wydarzeń w Budapeszcie szczecinianie mogli przeczytać w lokalnych mediach. Kurier Szczeciński informował:
Wieczorem we wtorek 23 października w stolicy Węgier doszło do poważnych zaburzeń. […] W czasie rozruchów, które w kilku punktach miasta przeciągnęły się do godzin popołudniowych w środę, byli zabici i ranni. Liczba ich nie jest znana.
Dwa dni później do szczecinian dotarła odezwa Węgierskiego Czerwonego Krzyża, w której poproszono Polaków o oddawanie krwi dla potrzebujących Węgrów. Skala odpowiedzi przeszła najśmielsze oczekiwania. Lokalne media rozpoczęły zbiórkę darów pt. „Polak, Węgier – dwa bratanki”. Zbierano pieniądze oraz leki i środki opatrunkowe. Szczecińscy studenci zorganizowali kwestę pt. „Cześć i chwała bohaterom narodu węgierskiego”.

W Szczecinie zawiązał się również „Komitet Pomocy Węgrom”, który zorganizował zbiórkę dla potrzebujących Węgrów. Wartość darów wyniosła ok. 1 mln. złotych (wówczas średnia pensja wynosiła 1120 zł/msc). Pierwszy transport wyruszył 17 grudnia i nosiła nazwę „Dzieci Szczecina-dzieciom Csepel na gwiazdkę”(Csepel to jedna z dzielnic Budapesztu). Z pieniędzy przeznaczonych na pomoc dla Węgrów sfinansowano również pobyt nad Bałtykiem, w głównej mierze sierotom, które były w złym stanie psychicznym i fizycznym.
Szczecinianie oraz Polacy po raz kolejny w historii pokazali za pomocą czynów, że polsko-węgierska przyjaźń to nie tylko puste slogany, lecz realna pomoc dla potrzebujących.
POLECAMY TAKŻE:
Młodzi tancerze z regionu w konkursie You Can Dance!
Polska stacja badawcza znów na Antarktydzie po blisko 40 latach!
Stargard: Malowały po ścianach, monitoring je nagrał



















